NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

poniedziałek, 9 listopada 2009

Obwarzanki

     Zima zbliża się wielkimi krokami - mamy coraz większą ochotę na dania gorące, a treściwe. Wiosną i latem pieczywo mogło dla mnie właściwie nie istnieć, a teraz mój organizm coraz bardziej się go domaga. Od pewnego czasu biegam od bloga do bloga w poszukiwaniu ciekawych na niego przepisów. Niezmiernie cieszę się, że co weekend udaje mi się coś upiec.
     W domu wszyscy uwielbiają krakowskie obwarzanki - chrupiące, najlepiej, jeśli są posypane solą. Kiedy znalazłam na nie przepis nie czekałam ani chwili. Szczególnie zaintrygowało mnie w nim to, że zanim włoży się obwarzanki do piekarnika, należy puścić je na gotującą się wodę.
    Cudo!

Przepis ten bierze udział w akcji Gotujemy po polsku organizowanej pod patronatem serwisu Z pierwszego tłoczenia.

Gotujemy po polsku! - edycja II

Obwarzanki 
(podpatrzone)


Składniki:
250 g mąki
2 dkg świeżych drożdży
1/3 szkl. letniej wody
płaska łyżeczka soli
płaska łyżeczka cukru
ew. łyżka oliwy
coś do posypania (sól gruboziarnista, sezam, mak, siemię itp.)




Drożdże wymieszać z połową wody i cukrem. Ciepłą masę wlać do mąki wsypanej do garnka, dodać sól. Ciasto wyrobić, dopóki nie osiągnie elastycznej, miękkiej konsystencji i przestanie przylepiać się do rąk. Jeżeli okaże się zbyt suche, dolać odrobinę wody/mleka.

Ciasto podzielić na 4-5 części i uformować cienkie wałeczki. Następnie pokroić na ok. 10 cm kawałki i posklejać w obwarzanki (jeżeli nam się chce i potrafimy - można uformować typowo obwarzankowe warkocze, zaplatając na przemian dwa wałeczki).

Ułożyć na blasze i odstawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut (u mnie leżały sobie spokojnie nad piecem ze 3h, ale po kilkudziesięciu minutach zaprzestały procesu wzrostu).

Po tym czasie zagotować wodę, wrzucać po kilka obwarzanków i obgotowywać około 1 minuty każdą stronę (w oryginale powinny się zatopić i gotować do wypłynięcia - moim się nie udało).

Piec w  200°C na złoty kolor, czyli około 10-15 minut.

Smacznego!

3 komentarzy:

  1. A wiesz, ze ja ostatnio bylam w Krakowie i nie sprobowalam takiego obwarzanka? Teraz zaluje ale dzieki Tobie moge sobie sama upiec :) Czyli wychodzi na plus :))

    Dziekuje za odwiedziny na moim blogu i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam sobie podsumowanie najlepszych przepisów zeszłego roku na knedlik.pl i tak oto znalazłam Twój przepis. Uwielbiam takie obwarzanki, zrobię je w najbliższym czasie:) Bosko!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez je zrobie! o, juz sie nie moge doczekac az wroce zza granicy, bo juz teraz nie zdąrzę chyba... Zrobię szybciutko!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...