Przyjacielem nie jest też ten, kto z Tobą płacze.
Przyjacielem jest ten, który Twoje łzy potrafi przekuć w radość.
I w końcu przyjacielem jest ten, kto potrafi przegadać i prześmiać z Tobą całą noc.
Szczerze. Po prostu.
Keks polski
/znaleziony u Dwóch Chochelek, w oryginale Pierre’a Herme
Składniki:
½ łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka cukru waniliowego
3 jajka, oddzielnie białka i żółtka
mąka do obsypania bakalii
Mąkę przesiewam, mieszam z proszkiem do pieczenia. Bakalie siekam na dość duże kawałki i obsypuję mąką. Co prawda należałoby jednak sparzyć chociaż rodzynki i dokładnie osuszyć, ale nie miałam na to czasu. Masło ucieram z cukrem pudrem na puch. Cały czas miksując dodaję po jednym żółtka, a potem stopniowo wsypuję mąkę. Ubijam pianę z białek, delikatnie mieszam z masą, Na koniec dodaję bakalie i również delikatnie łączę składniki.
Ciasto wykładam do nasmarowanej masłem formy i piekę w 180 stopniach przez około godzinę. Sprawdzam patyczkiem.
Smacznego! I naprawdę gorąco, gorąco polecam. U mnie było to ciasto szybkoznikające.
Przepis, tradycyjnie już ;), dołączam do świątecznej akcji Olgi Smile.



Śliczny keks Oliwko! :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie ciasta, keks pełen bakalii to jest to!:)
Cieszymy się, że smakował :))
OdpowiedzUsuńKeks prezentuje się smakowicie. Osobiście uwielbiam ciasta tego typu, kandyzowane owoce, orzeszki, mniam!! Korzystając z okazji przyjmij najlepsze życzenia noworoczne, dużo zdrówka, wszelkiej pomyślności, miłości i spełnienia marzeń! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŁadniutki. :-) A jakie bakalie w środku? :-)
OdpowiedzUsuńdo wielbicieli keksów nie należę, mam tylko jeden ulubiony - babciny z samymi orzechami :)
OdpowiedzUsuńMajanko też uwielbiam keksy. A ten, to już w ogóle jest jakaś poezja... ;)
OdpowiedzUsuńDwie chochelki to ja cieszę się, że podałyście u siebie tak smakowity przepis!
Kuchasiu pięknie dziękuję za życzenia!
Poswix dzięki! A w środku... dałam, co miałam. Czyli co nieco mieszanki kompotowej, trochę migdałów... Wiem, że na pewno pominęłam rodzynki, bo nie wszyscy u mnie je lubią.
Viridianko ten keks babciny musi być naprawdę pyszny! Uwielbiam orzechy... *.*