NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Sałatka jarzynowa inaczej i wyroby smakopodobne.

Ciągle jesteśmy zalewani czymś podobnym. Rozwija się nauka, rozwijają się nowe możliwości. To, co kiedyś było niemożliwe, teraz nie sprawia najmniejszego problemu. Komputery, skomplikowane maszyny... Aż strach pomyśleć, co czeka nas w przyszłości.

I właśnie wraz z tym rozwojem przyszła nowa fala - wyrobów smakopodobnych. Przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikt nie używał powszechnie sztucznych aromatów, sztucznych barwników, konserwantów, o których działaniu na dłuższą metę nie mamy pojęcia. Wszystko to nowe. Nowe!

Niedawno przypomniał mi się zakład, jaki kilka lat temu poczyniłam z tatą. Uparcie twierdziłam, że to, co sprzedają w marketach jest cukrem waniliowym. Dopiero on uświadomił mi, że to bzdura. Bo przecież wanilii szukać w nim ze świeczką. Wanilina. Ot i cała tajemnica. Sprytny chwyt marketingowy. Bo jeśli się dokładnie nie wczytasz... Tylko w wybranych sklepach znajdują się te prawdziwe, nie oszukane.
Ta sama zasada dotyczy serków. I wszystkiego po prostu. W jogurcie z owocami odnajdziemy ich 3% (ha! czasem nawet nie...) - reszta to sztuczne aromaty, sztuczne barwniki.

Sztuczny świat.

Co prawda niedawno pojawiła się moda na niesłodzenie soków, nie dodawanie glutaminianu sodu i ogólnie unikanie wszelakich sztuczności. Ale to przecież bzdura! Bo zamiast cukru dodaje się teraz słodziki ukryte pod mądrymi nazwami, które nie wszyscy rozumieją, a zamiast glutaminianu używa się innych ulepszaczy. Jeżeli chcemy wypić zdrowy sok, musimy wycisnąć go sobie sami. Jeśli chcemy zdrowej żywności, musimy wybrać się do sklepu ekologicznego.
A i to nie zawsze prawda...

Zastanawiam się czasem, jak długo potrwa to oszukiwanie nas, szarych konsumentów. A może po prostu nie ma już innego wyjścia?

A może chcąc jeść naprawdę zdrowo, musimy wszystko przygotowywać sami?...

Sałatka jarzynowa inaczej
/pod impulsem, który nadszedł od Szarlotka



Składniki:
2 spore marchewki
400g kukurydzy (puszka)
400g groszku zielonego (puszka)
5-7 ogórków konserwowych
¼ l rosołu warzywnego
2 łyżki oleju
300g maślanki
sól, pieprz do smaku (ja dałam jeszcze przyprawę do sałatek)
4 łyżki żelatyny spożywczej 

Umytą i oczyszczoną marchew pokroić w kostkę. Krótko przesmażyć na rozgrzanym w rondlu oleju. Dodać pozostałe warzywa, zalać wywarem i dusić pod przykryciem 5 minut. Namoczyć żelatynę w odrobinie wody a następnie dodać trochę rosołu i ją rozpuścić. Do maślanki dodać chłodny rosół. Wymieszać. Formę (u mnie keksówka 31x9cm i dwie foremki jak na zdjęciu) wyłożyć folią spożywczą i ułożyć warzywa. Zalać galaretką. Pozostawić na kilka godzin do stężenia. Kroić w plastry i podawać z dowolnym sosem vinaigrette.

Smacznego! 

Całą akcję świąteczną Olgi Smile przeżyłam na słodko - więc uznałam, że na zakończenie przydałby się jakiś bardziej wytrawny akcent. Muszę przyznać, że to całkiem efektowny pomysł na sałatkę. Mama zdecydowała, żeby posmarować ją majonezem (fanatyczka...), ja jadłam samodzielnie. W obu wydaniach smaczna - chociaż szczerze przyznam, że M. nie był w stanie się do niej przemóc, więc zjedliśmy ją we trójkę. Niemniej polecam. 


Kuchnia Świąteczna 2009  

 Poza tym myślę, że sałatka idealnie wpisuje się w klimat karnawałowej imprezy, tym samym bierze udział w akcji Karnawałowe Przekąski Olciaky.

11 komentarzy:

  1. co do cukru - miałam to samo! jakoś oczy zawsze czytały "cukier WANILIOWY". :]

    a sałatka przypomina deser. ;))fajnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym zdrowym odżywianiem to też niestety trzeba uważać - właśnie niedawno nazwano kolejne po bulimii i anoreksji zaburzenie związane z jedzeniem - zwie się ortoreksją, czyli patologiczną obsesją na punkcie właściwego odżywiania...

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna sałatka, bardzo mi się podoba :) I na pewno pyszna, lubię warzywne sałatki:)
    pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja za warzywnymi sałatkami akurat nie przepadam, ale podziwiam umiejętność podejścia do ogranego tematu w nowy sposób.

    A z tą sztucznością, to chyba nie ma rady i dopóki nie znajdziemy sobie męża-milionera (majątku można się oczywiście dorobić samemu, ale wymaga to trochę więcej zachodu), to o wielu produktach z nalepką "naturalne" i "ekologiczne", można zapomnieć. Tak, wiem, że lepsze, ale co z tego, kiedy nie wszystkie pieniądze mogę przejeść. Póki co, zupek chińskich raczej unikam (chociaż znam osoby całkiem kulinarnie wybredne, które jednak właśnie za nimi przepadają), chipsów nie lubię, ale warzywa kupuję w supermarkecie, wcale nie dlatego że taniej niż na targu albo w warzywniaku (bo przekonałam się, że wcale nie), ale dlatego, że mam po drodze. A jeśli chodzi o cukier wanilinowy, to chociaż w chwilach absolutnego puryzmu się wzdrygam, to na co dzień jest wystarczający.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sałatkę jarzynową u-wiel-biam! Tylko niekoniecznie w postaci "super stałej"... ale i taką bym pewnie polubiła :)

    Dziękuje za udział w Akcji "Festiwal (s)maku"! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysl na salatke. Moze kiedys sie skusze :)

    Co do tych wszystkich ulepszaczy... Nie da sie ich niestety uniknac. Tak juz jest skonstruowany nasz swiat :) Zdrowe odzywianie to ogromny plus ale mysle, ze nie mozna dac sie zwariowac (ani w jedna, ani w druga strone).

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyroby smakopodobne? Nie! Protestuję, to nie dla mnie!
    Bardzo interesujący blog.
    Pozdrawiam.
    AlternatywnyBlog JBS.
    http://alternatywnyblog.blog.interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Cukrowa wróżko przypuszczam, przypuszczam, że nie tylko ja miałam ten problem. To się chyba robi machinalnie. ;)

    Manioczytania w żadnym wypadku nie popadam w żadną przesadę - aż tak źle ze mną nie jest. Po prostu lubię zwracać uwagę na takie sprawy...

    Majanko dzięki! I gorąco polecam. :)

    Karolino ja (niestety) też nie mam wyboru i zazwyczaj muszę raczyć się żywnością supermarketową - szczególnie, że ów mieści się naprzeciw mojego domu, a na targ musiałabym przejść prawie całe miasto... Poza tym czasem zastanawiam się, czy ta żywność eko jest naprawdę zdrowsza. BTW - na własne oczy widziałam, jak ekspedientka takowego sklepu zeskrobywała pleśń z pietruszki... Zależy gdzie się trafi.

    A że póki co nie zapowiada się na męża milionera, ani jakiegokolwiek męża (;)), to jestem skazana na cukier wanilinowy. Który swoją drogą bardzo lubię. ;)

    Nette czasem, a nawet częściej, warto się skusić na małe szaleństwa.
    A udział w Festiwalu był czystą przyjemnością. ;)

    Majko masz rację. Ale naprawdę żałuję, że tak musi być. Może kiedyś, kiedyś, wszystko się zmieni na lepsze? ...albo na gorsze...

    Anonimie dziękuję!
    A ja niestety nie jestem w stanie być aż tak ortodoksyjna w stosunku do takich wyrobów. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zwolennikiem takich sałatek inaczej, bo po prostu lubię :)Niestety z każdej strony jesteśmy atakowani przez smako-podobne i sztucznie aromatyzowane pseudo smakołyki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety żyjemy w świecie gdzie liczy się ilość, a nie jakość. Okropność. Ale dobrze, że są takie osoby jak Ty świadome i zwracające uwagę na to co złe. Super post!


    Pozdarwiam,
    e.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szarlotku i bardzo dobrze, że jesteś zwolenniczką! Bo gdyby nie to, to nigdy byś mnie nie zainspirowała do zrobienia tej! ;)

    Polko też nad tym ubolewam. Tyle tylko, że niestety nie mamy na to większego wpływu, a i ja, choć zwracam uwagę, to nie jestem w stanie jeść w pełni "zdrowo"...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...