NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

środa, 3 lutego 2010

Sernik londyński na cynamonowym spodzie.

Są takie dni, kiedy chcę uciec. Uciec jak najdalej.

Są takie dni, kiedy mówię rzeczy, których nikt nigdy nie powinien usłyszeć.

Są takie dni, kiedy kompletnie tracę nad sobą panowanie.

Nie lubię ich. Bardzo. Nie chcę.

Ale są rzeczy "ponad". Są rzeczy, których nie potrafię przeskoczyć.


Sernik londyński na cynamonowym spodzie
Na spód:
200 g  herbatników typu petit beurre lub digestive 
1 pełna łyżeczka cynamonu
100 g miękkiego masła

Piekarnik rozgrzać do 180 st. Formę do pieczenia (21 cm) wyłożyć równo masą z bardzo drobno pokruszonych herbatników (ja użyłam do tego celu wałka i ściereczki), ugniecionych z masłem i cynamonem. Wyrównać, dociskając dłonią. Odstawić do lodówki na czas dalszych przygotowań. 

Na sernik:

1/2 kg sera białego, twarogu (użyłam sernikowego półtłustego)
4 jajka ( 2 całe i 2 żółtka)
10 pełnych łyżeczek cukru pudru ( do smaku, jeśli lubimy bardziej/mniej słodki, dajemy odpowiednio więcej/mniej)
1 łyżeczka esencji waniliowej, cukier waniliowy lub 2-3 krople waniliowego zapachu do ciasta (użyłam 2 łyżeczek cukru z prawdziwą wanilią)

Na polewę:
5-6 pełnych łyżek kwaśnej śmietany
1 pełna łyżeczka cukru pudru
zapach waniliowy do ciasta (2 krople) lub esencja waniliowa

Twaróg utrzeć w malakserze lub robotem kuchennym (mikserem), dodając cukier, wanilię i po jednym jajku. Następnie dodać żółtka i ucierać masę, aż będzie puszysta i kremowa, bez grudek. Masę przelać do formy. Sernik wstawić do dużej formy do pieczenia; włożyć do piekarnika. Do dużej formy nalać wrzącej wody. (Woda powinna sięgać mniej więcej do 1/2 wysokości naczynia z sernikiem.) Sernik piec w kąpieli wodnej przez 50 minut. 

Następnie rozsmarować polewę równą warstwą na masie serowej i piec jeszcze 10 minut. Sernik wyjąć i wystudzić, a następnie odstawić do schłodzenia do lodówki na kilka godzin.  
Sernik wyjąć z lodówki na ok. 20 minut przed podaniem.

 
Smacznego! 

Niestety (póki co ;) ) jestem w posiadaniu tylko i wyłącznie formy o średnicy ok. 25 cm, więc choć zwiększyłam ilość składników, to mimo wszystko sernik okazał się być niziutkim - nie przeszkodziło mu to jednak w błyskawicznym zniknięciu. Pochwalił go nawet M., który za ciastami nie przepada, a to spory sukces jest.

10 komentarzy:

  1. Na pewno pyszny jest ten sernik, zwłaszcza z tą nutką cynamonu, który bardzo lubię.

    Ja też mam czasem takie dni, kiedy najchętniej nikogo bym nie oglądała ani z nikim nie rozmawiała, bo mam poczucie, że to się źle skończy. Ale mimo wszystko trzeba iść dalej, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak:)
    Sernik!
    Mam go w lodówce, ale z przepisu Neli Rubinstein
    (:
    Są takie dni, jak dzisiejszy kiedy mam wrażenie, że nic i nikt nie jest w stanie zburzyć mego wewnętrznego spokoju:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sernik londyński - chyba jeden z najlepszych.. Na cynamonowym spodzie musi być pyszny!
    U mnie się chyba częściej zdarzają dni, kiedy nic mi nie wychodzi i dzieje się wszystko to, co dziać się nie powinno.. -,-

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz ale takie dni też są potrzebne. A gdybyś zbierała wszystko w sobie? Z czasem wszystko pękłoby jak balon.
    Ja to w ogóle mam niewyparzoną buzię i czasami zaszywam się w sobie i nie ma mnie nigdzie i dla nikogo.
    Uśmiechnij się jutro będzie na pewno lepiej :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miewam takie dni, niestety.
    Ogromnie się cieszę, ze sernik Wam smakował.
    Pozdrawiam serdecznie
    RainDrop - Mi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie dni są.
    I są trudne. I dobrze wiedzieć, że to normalne i nie obwianiać siebie o nie.
    Minął i przyjdą ciepłe chwile.
    Bardzo ładny serniczek. Bardzo.
    Pozdrawiam ciepło.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  7. Karolino pyszny jest niezmiernie. Ideał. A i mnie jak najbardziej odpowiada nutka cynamonu.
    I masz rację - pomimo tych wszystkich przeciwności trzeba iść dalej...

    Olciaky też od pewnego czasu pałam do serników ogromną miłością. I zazdroszczę ci wewnętrznego spokoju. ;)

    Wróżko smakuje doskonale! A nawet, jak nie wychodzi, to nie można się poddawać. Kiedyś przecież musi się udać!

    Masz rację, Poleczko. I myślę, że jednak mimo wszystko ten mój ekshibicjonizm uczuciowy jest w porządku. Bo, jak piszesz, wreszcie to wszystko by pękło i... byłoby jeszcze gorzej.
    Dziękuję! ;*

    Raindrop smakował, i to bardzo. Ale o tym już wspominałam.
    Jak najmniej takich dni Ci życzę!

    Moniko potrafisz podnieść człowieka na duchu. I to cudowne. I wiem, wiem, że muszę się pogodzić z dniami, takimi, jak ten. Ale czasem to trudne...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sernik jest najlepszym lekarstwem na wszelkie smutki i smuteczki. Ten jest wyjątkowo pyszny i na pewno już jest lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szarlotku dokładnie - sernik ma w sobie coś terapeutycznego... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjdzie i do Ciebie:)
    A może już przyszedł?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...