Odrzucone - z niedoświadczenia, ze strachu
I cisza
Chyba nie czułam się na siłach
A kiedy Narzeczona napisała do maila, było zaskoczenie; była radość
I zgoda
Odkąd tylko się dowiedziałam, że mam gospodarzyć, szukałam odpowiedniego przepisu - wytrwale, opuszczając kolejne i kolejne edycje; próbując coraz to nowszych rodzajów pieczywa. W końcu chyba znalazłam. Idealny. A raczej przepisy dwa - coś dla tych, którzy zakwas hodują i coś dla tych, którzy zakwasu się boją. Jednak i jednego, i drugiego mogą, a nawet powinny [ ;) ], spróbować obydwie grupy. Warto.
>zdjęcia tutaj<
Bułeczki czosnkowo-bazyliowe
/oryginał od Doroty, piekła je również Ania - a ja przygotowywałam je na podstawie wersji Bunci
Ciasto:
pół łyżeczki soli
1 łyżeczka drożdży suchych (4 g ) lub 8 g drożdży świeżych
Nadzienie:
6-7 ząbków czosnku
2-3 łyżeczki sosu Pesto [ew. ok. 25 posiekanych listków bazylii lub 2 łyżeczki posiekanej pietruszki]
1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka
Wszystkie składniki na ciasto wrzucić na stolnicę lub do miski i wyrobić (z drożdży świeżych najpierw zrobić rozczyn). Ciasto powinno być gładkie i bardzo dobrze wyrobione. Umieścić w misce, przykryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić do podwojenia objętości (1,5 h lub dłużej, w zależności od temperatury otoczenia). Po tym czasie ciasto podzielić na 12 równych części. Uformować z nich kulki, następnie każdą spłaszczyć i ulepić w podłużną bułeczkę (tak, jak lepicie pierożki), układając złączeniem do blachy. Przykryć, pozostawić na 30 minut do ponownego wyrośnięcia w ciepłym miejscu.
W międzyczasie składniki nadzienia rozetrzeć ze sobą łyżką, tak, żeby się połączyły [zmiksowałam w blenderze]. Wyrośnięte bułki posmarować jajkiem z mlekiem i ostrym nożem naciąć wzdłuż. W rowek nakładać nadzienie.
Piec w 180 st . przez 15 minut. Najlepsze na ciepło.
Chleb rosyjski z ziemniakami
/ze skarbnicy Tatter
Składniki:
225g ugotowanych ziemniaków, przepuszczonych przez praskę*
2 łyżki masła
115g aktywnego zakwasu żytniego razowego 100% hydracji
100g wody z gotowania ziemniaków
350g białej pszennej maki chlebowej
1/4 łyżeczki drożdży instant (opcjonalnie) [pominęłam]
2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki mielonego kminku (opcjonalnie) [nie dodałam]
Ziemniaki połączyć z masłem. Do miski włożyć zakwas i rozmieszać go z woda. Dodać mąkę pszenną, drożdże i sol, przemieszać i dodać ziemniaki oraz kminek. Wyrobić gładkie, delikatnie ścisłe ciasto.
Zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości (ok. 1 godziny). Ciasto wyłożyć na stół i odgazować dokładnie. Ukształtować bochenek i włożyć go do omączonego kosza złączeniem w gore. Zostawić do ponownego wyrośnięcia na 1 godzinę.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 230 st . C. Wyrośnięty bochenek przełożyć na łopatę, szybko naciąć i wsunąć do naparowanego pieca. Piec z parą przez 10 minut, następnie obniżyć temperaturę do 210 st . C i piec kolejne 15 minut. Dopiekać 10 minut w 200 st . C.
Wystudzić przed pokrojeniem.
* jeśli kogoś ten dodatek przeraża, powiem, i to całkiem szczerze, że ziemniaków nie czuć wcale - nadają jedynie nieco wilgotności i sprawiają, że ciasto dłużej pozostaje świeże
* jeśli kogoś ten dodatek przeraża, powiem, i to całkiem szczerze, że ziemniaków nie czuć wcale - nadają jedynie nieco wilgotności i sprawiają, że ciasto dłużej pozostaje świeże
__________
Polecam obydwa wypieki - są naprawdę warte wypróbowania.Bułeczki znikły chyba najszybciej w całej mojej piekarniczej historii, a za ich przyczyną usłyszałam mnóstwo komplementów od Osoby, którą naprawdę ciężko zadowolić; co do chleba - to naprawdę świetnie smakuje.


:) na pewno się dołączę, na pewno wezmę udział! nie wiem, czy dam radę i bułki i chleb, ale z którejś z propozycji skorzystam z pewnością :)
OdpowiedzUsuńŚciskam cieplutko!
Cleb ziemniaczany niedawno piekłam więc możę na bułki się skuszę. Prawdopodobnie:)
OdpowiedzUsuńmam ochotę na ten chleb, mam nadzieję, że uda mi się dołączyć:)
OdpowiedzUsuńTego chleba bym pokosztowała :) Tylko czy znajde chętnego do jedzenia? Zobaczymy :)
OdpowiedzUsuńSwietne propotzycje Oliwko. Ja juz od jakiegos czasu "czaje sie" na te buleczki. Postaram sie wreszcie znalezc chwile i je upiec :)
OdpowiedzUsuńOliwko!
OdpowiedzUsuńTo witaj w gronie piekareczek zapraszających:)
Pozdrawiam, Olcik
niedoświadczenie i strach.. dobrze, że już zniknęły.
OdpowiedzUsuńto będzie pachnący weekend.
To ja piekę tą propozycję bez zakwasową:) bo ja z tych jeszcze się na zakwas czających:)pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńWspaniała propozycja, ślinka już mi cieknie :) Dzięki :)
OdpowiedzUsuńA na GS też już jest :)
Wspaniałe propozycje nam wybrałaś! Piekę z radością,chyba bułki.Chlebek zostawię na później.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Obydwa przepisy Wam polecam, Dziewczyny. Naprawdę warto. ;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że posmakują.
Pozdrawiam!
Upiekłam chlebek, pyszny wybór:)
OdpowiedzUsuńWsadziłam swoje 3 grosze i oto jest:
OdpowiedzUsuńhttp://galeriachleba.blogspot.com/2010/06/buka-penoziarnista-z-piniolami-i-pesto.html
Buziaki:*
upiekłam bułki , pycha
OdpowiedzUsuńhttp://www.cincin.cc/index.php?s=&showtopic=26459&view=findpost&p=993349
I jest już chlebuś:)
OdpowiedzUsuńhttp://galeriachleba.blogspot.com/2010/06/rosyjski-chleb-z-ziemniakami.html
Chleb rosyjski z ziemniakami! Ziemniaki to jest to..
OdpowiedzUsuńTeraz są wakacje. Też chcę z Wami do weekendowej piekarni, ja też, ja też!:)
Też chcę zrobić, też chcę.
OdpowiedzUsuńI piec z Wami!
Spadłam dziś z roweru. Nici z zagniatanie, obydwie ręce w bandażach:/