Teraz już wiem na pewno
Barykady nigdy nie dają łamać się tak łatwo
A chwile radości są nietrwale ulotne
i zawsze kończą się słonością na policzku
Czasem tylko zadaję sobie pytanie - dlaczego?
>klik<
>klik<
Caprese
/moja wersja - która zapewne prawdziwym Caprese nie jest. ilości zupełnie orientacyjne. najważniejsze, to mieć dobre, dojrzałe pomidory.
Składniki:
pomidory
mozzarella
bazylia
Dressing:
2 łyżki oliwy
1/2 łyżeczki octu balsamicznego
1/4 łyżeczki cukru
sól
pieprz
suszona bazylia
Pomidory i mozzarellę pokrój w plasterki i ułóż naprzemiennie na talerzu. Składniki dressingu wymieszaj i polej nim sałatkę. Przystrój listkami świeżej bazylii. Ewentualne posyp dodatkowo pieprzem i solą.
Podawaj z grzankami, najlepiej czosnkowymi.
Smacznego!
NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka
- Zaytoon
- Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Co z tego, że może nie jest prawdziwym - ważny jest smak! A widać, że pyszne! :)
OdpowiedzUsuńostatnio przygnębiająco pisujesz. uszy i głowa do góry. chociaż wiem, że czasem (najczęściej) ciężko...
OdpowiedzUsuńświetna sałatka i ten pasztet poniżej niezwykle apetyczny (:
OdpowiedzUsuńkostka czekolady (jeśli Dukan pozwala) i nos do góry Oliwka!
takie proste i takie pyszne!
OdpowiedzUsuńPomidory i mozzarella - duet idealny!
OdpowiedzUsuńOj, nabrałam chęci na taka sałatkę :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Caprese.Czasami zastępuje mi obiad.
OdpowiedzUsuńPyszny letni posiłek!
Uwielbiam, ale z samą oliwą..Z dużą ilością oliwy... :)
OdpowiedzUsuńCzasem to co najprostsze jest rzeczywiście najsmaczniejsze. Robię często a jutro będzie na śniadanie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Zaytoon.
OdpowiedzUsuńTwoje posty są mi w pewien sposób bliskie. Ile a się już napłakałam w te wakacje. To takie frustrujące, kiedy nie można już niczego więcej zrobić i kiedy nawet pełnym dobrej chęci nie da się zmienić tego co się stało..
Capresee.To tyle wspomnień. Jedyna sałatka, którą mój Pan potrafi zrobić. Jemy czaem kilka razy w tygodniu. Bez znudzenia. Od trzech lat:)
Pozdrawiam i trzymaj się!
bardzo lubie te salatke, ale jakos o niej zapomnialam, a teraz juz na pewno ja zrobie, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńProściutkie danie i genialne w swojej prostocie.
OdpowiedzUsuńI nie zgodzę się z Tobą.
Słone łzy zawsze schną pod wpływem uśmiechu. Choćby nie wiem, jak było źle, w końcu podnosimy głowę i widzimy słońce. Choć czasem długo trzeba czekać.
racja... proste, a jakie pyszne! tego typu przekąski sa najlepsze. ;]
OdpowiedzUsuńprzyszłam tu do Ciebie mając w tle dźwięki pani Nosowskiej.
OdpowiedzUsuńi znalazłam tu garstkę smutku..
i smak pyszny.
uśmiechasz się dziś?
uwielbiam połączenie tych smaków :)
OdpowiedzUsuńlubie caprese !
OdpowiedzUsuńTa niezwykle prosta sałatka jest jedną z moich uluibionych...
OdpowiedzUsuńIdealne połączenie - bo proste rozwiązania z reguły są najlepsze:)
Maniu oj tak, pyszne!
OdpowiedzUsuńOlu nawet nie wiesz, jak bardzo bywa...
Viri czekolada, to raczej nie. Ale sobie coś z kakao zafunduję i będzie ok!
Kaś prawda?
Korniku idealny i jeden z moich ukochanych.
Grażyno częstuj się. :)
Amber świetny, lekki, dietetyczny... Czegóż chcieć więcej?
Lashqueen ja jednak wolę bardziej "na bogato" - ale i z samą oliwą bez wątpienia jest pysznie.
Natalio ja śniadania jadam zupełnie inne, ale na kolację - dlaczego nie?
Atrio no właśnie - czemu nie można cofnąć czasem niektórych słów i czynów?...
Ago o takiej pyszności zapomnieć? No nieładnie! ;)
Usagi szkoda, że u mnie jest zazwyczaj odwrotnie - słone łzy gaszą płomienny uśmiech... A może to po prostu błędne koło?
Karmelitko absolutnie tak!
Asiu dzisiaj... dzisiaj jest w kratkę.
Olivio prawda, że jest cudowne?
Doroto ja też. :)
Niko i coraz częściej się o tym przekonuję, że najprościej = najsmaczniej.
Pozdrawiam! :)
pysznie!
OdpowiedzUsuńBardzo smacznie, oj bardzo:)
OdpowiedzUsuńoh, a to mój tradycyjny zestaw w pracy!
OdpowiedzUsuńczęsto kupuję w sklepie obok pomidory i caprese lub mozzarellę, przyprawy trzymam już w pracowej kuchni...i wcinam takie pyszności na lunch ;)
niestety bez grzanek czosnkowych :(
Pyszna jest , uwielbiam ją niezmiennie!:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Lubię caprese.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Paulo, Beato a jakże! ;)
OdpowiedzUsuńMajanko ja, odkąd tylko spróbowałam, zakochałam się bez pamięci.
Olciu i ja lubię też.
Pozdrawiam!
no niełatwo ale czasem warto próbować ... po kilku próbach łamią się jak zapałki
OdpowiedzUsuńtą słoność z policzka ścieraj byle szybko i głowa do góry !!!
a na to caprese chętnie bym się wprosiła :)
Z tą radością chyba nie jest aż tak źle – prawdziwa trwa w nas, nawet jeżeli chwila, która ją spowodowała dawno minęła. Pewnie, są takie dni, kiedy trudno uwierzyć, że będzie dobrze, na szczęście dobre jedzonko zwykle (chociaż na chwilę) zawsze pomaga.
OdpowiedzUsuńIvon zapraszam więc. :)
OdpowiedzUsuńKarolino radość przychodzi, odchodzi... A czasem nic nie pomaga jej utrzymać, mimo wszystko.
Pozdrawiam! :)
Cekawa ta Twoja wersja caprese Oliwko. Ja zazwyczaj polewam ja tylko oliwa i posypuje pieprzem, nawet nie sole. Musze sprobowac z octem balsamicznym :)
OdpowiedzUsuńco jak co, ale caprese zawsze poprawia mi humor^^
OdpowiedzUsuńMajeczko tak mnie jakoś kiedyś natchnęło i okazało się, że jest bardzo smacznie.
OdpowiedzUsuńMałgo może to te kolory? Bez świeżej bazylii, to nawet patriotycznie wychodzi! ;)
Pozdrawiam!
Doskonałe połączenie, pomidor i mozarella... pycha!
OdpowiedzUsuń