NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

niedziela, 8 sierpnia 2010

Przystojny sernik z owocami Amaro i sierpień.

Chwilowe przejaśnienia na niebie ubranym w ciemny garnitur chmur

Chwilowe szarości na niebie, po którym hasają bieluteńkie baranki

Głośne grzmoty i cichy szept lekkiego wietrzyku pośród drzew

Polski sierpień

Kapryśny i niezdecydowany

Prześwietlony gorącym słońcem

Ukojony kroplami letniego deszczu

Przystrojony w srebrzyste smugi błyskawic

Jedyny
Niepowtarzalny
Nasz 

>klik< 

Przystojny sernik Amaro
/lekko zmodyfikowany przepis z książki W. M. Amaro "Kuchnia polska XXI wieku"; znaleziony u Liski


 Składniki (tortownica o śr. 26 cm):
1 kg sera trzykrotnie mielonego
350-450 g cukru
100 g rozpuszczonego, ostudzonego masła
40 g mąki pszennej
8 całych jaj
4 białka
100 g malin lub innych owoców jagodowych/ ok. pół słoiczka dżemu (konfitury) z owoców jagodowych [użyłam konfitury i kilku malin, które zerwałam w naszym ogródku]


Białka ubić na sztywną pianę. Dodawać stopniowo cukier, wciąż ubijając.W drugiej misce ubijać ser dodając po jednym jajku [najlepiej jest rozbić sobie jajka do osobnego naczynia i wlewać po jednym]*. Kiedy masa będzie gładka, dodać rozpuszczone i ostudzone masło i mąkę. Wymieszać dokładnie. Dodać pianę z białek i dokładnie połączyć z serem, ale nie miksować.


* wiem, że taka rada wydawać się może banalną, ale ja sama jeszcze niedawno jakoś nie potrafiłam wpaść na ten pomysł (wstyd!) 

Formę do ciasta, wysmarować masłem, dno wyłożyć papierem do pieczenia, który należy posmarować masłem. [Ja tylko posmarowałam masłem; nie używałam papieru]. Całość oprószyć mąką. Wlać ciasto.


Piekarnik nagrzać do 170 st C. Wstawić sernik, wsypać na wierzch maliny/zrobić esy floresy z dżemu i piec 2 godziny (po godzinie najlepiej jest przykryć sernik, żeby nie przyrumienił się zanadto). Studzić w uchylonym piekarniku. Po wystudzeniu sernik można posypać cukrem pudrem.


Smacznego!

Z zupełnie nieznanych mi przyczyn sernik, który miał być "ciężki i intensywny" wyszedł mi dość... puszysty. Urósł mocno (przekroczył brzegi formy!) i równie mocno opadł pomimo studzenia w piekarniku. Może zbyt długo używałam miksera? Nie wiem. Ale bez względu na konsystencję ciasto rzeczywiście smakuje polsko i tradycyjnie. I choć ulubionym bez wątpienia go nie nazwę, to całej Rodzinie smakował i zniknął błyskawicznie. Dodam jeszcze, że tylko dlatego nie 'zatopiłam' w nim świeżych owoców, że wystarczającej ilości malin czy też innych jagodowych nie mogłam już dostać, a tych na naszych krzaczkach nie dojrzało jeszcze wystarczająco dużo.

Podawałam go na talerzykach oprószonych cukrem pudrem, polany odrobiną domowej konfitury z malin i malinami.

Na koniec pochwalę się Wam, że to już mój setny post! To wręcz niewyobrażalne, jak wiele postępów poczyniłam przez ten czas i jak wiele się zmieniło. A już za dwa miesiące minie mi rok blogowania; czas podsumowań. Bez wątpienia postaram się na tę okazję przygotować coś niesamowicie pysznego.

23 komentarzy:

  1. Sernik wygląda rewelacyjnie, świetne ujęcia;) co raz więcej tego sernika na blogach więc może i ja sie skusze;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ło matko! ja już się boję (i cieszę niezmiernie!) co zrobisz na te blogowe urodziny ;P
    a sernik ładnie się prezentuje, z malinami i sosem malinowym musiał szybko zniknąć i tyle ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się, bardzo przystojny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Takiemu przystojniakowi to bym się nie oparła:))

    OdpowiedzUsuń
  5. nie powalił Cię na kolana?

    mnie polskie serniki też nie powalają, wolę amerykańskie ;)

    gratuluję setnego posta

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takich przystojniaków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sernik prezentuje sie niesamowicie pieknie:) i pewnie smakuje rewelacyjnie, i jeszcze maliny, mniam...

    OdpowiedzUsuń
  8. czyli też poszukujesz ciężkiego sernika.. :)
    ale cięzki, czy nie, jest bez wątpienia przystojny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli z okazji setnego posta serwujesz takie piękne rzeczy, to już się szykuję na rocznicę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiekny! Wyglada tak apetycznie, ze mam ochote od razu sie poczestowac :) I zdjecia sliczne Oliwko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. rzeczywiście przystojny - takiego to ze świecą szukać;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję ! Lubię i nie odmawiam żadnego sernika, bo każdy jest smaczny i wyjątkowy ;)*

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo piękny ten serniczek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. baaaaaardzo apetycznie wyglada!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciastello sernik rzeczywiście ma coś w sobie, więc polecam.

    Viri ja sama się boję i jestem ciekawa, co to będzie! ;)

    Kaś prawda?

    Wiosenko wcale się nie dziwię! ;)

    Nino polskie są takie jakieś... No nie wiem. A może po prostu mi się przejadły?

    Paulo powiem Ci szczerze, że ja też. ;))

    Ago pyszności, zgadzam się.

    Wróżko przymierzałam się do tego, który całkiem niedawno u siebie prezentowałaś, ale odstraszył mnie czas pieczenia.

    Korniku mam nadzieję, że na rocznicę będzie jeszcze smaczniej i ładniej! ;)

    Majeczko dziękuję! Za takie miłe słowa, to ja Ci dowolną ilość tego serniczka prześlę. ;)

    Małgo i pomyśleć, że takie przystojniaka samemu można sobie przygotować z kilku podstawowych składników!

    Szarlotku a wiesz, że serniki to mój ukochany typ ciasta?

    Magdo dziękuję!

    Gosiu w dodatku równie apetycznie smakuje.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczny i na pewno pyszny,to widać:)

    OdpowiedzUsuń
  17. mmm...
    rzeczywiście przystojny on.
    Chciałabym Ci ukraść choć ociupinkę tej pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Acha i dziękuję za linka!:)
    Cudowna piosenka, no!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przywrócona w końcu do blogowego życia... gratuluję setnego posta! Brawo Oliwko :)

    a sernik... tak tylko od czasu do czasu... za to polski sierpień... mógłby być cały rok :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przystojny? Boski, wyglada tak apetycznie, że tylko chwytać ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Niezły przystojniak Ci się udał :)

    Ja jestem z tych, co lubią raczej lekkie i puszyste serniki, więc ten jest zdecydowanie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Białoczarna prawda? ;)

    Olciu jedzeniem chętnie się dzielę, więc kradnij do woli! Cieszę się, że piosenka Ci się spodobała - to jedna z moich ulubionych.

    Amarantko ja za to odwrotnie - sernik zawsze i wszędzie, za to sierpień... Jeden kapryśny na rok nam wystarcza.
    Cudownie, że wróciłaś!

    Zjedz_mnie chwytaj na zdrowie!

    Edysiu jeśli tylko taki jest twój typ, to polecam gorąco!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...