NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

sobota, 4 września 2010

Bread pudding muffins i "tu miał być optymistyczny post"

Tu miał być optymistyczny post

Miałam napisać:

Nareszcie zakończyła się era panowania deszczu i szarości

Nareszcie zaświeciło słońce

Mieliście rację - zupełnie niepotrzebnie schowałam letnie koszulki

ALE

Tutaj nie będzie optymistycznego posta

Znowu pada. Znowu jest szaro.

Znowu założyłam gruby sweter...

Ogrzewam się wśród ciepła parującego z garnków pełnych słonecznych przetworów

Wśród korzennych zapachów pieczonej w piekarniku szarlotki

Dzisiaj jesień nie daje mi się we znaki...

Bread pudding muffins
/znalezione dawno temu w Internecie


Składniki:
10 kromek chleba/chałki
200 g mąki pszennej
2 jajka 
200 g cukru
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
50 ml śmietany 18%


Kanapki pokrój w kostkę/porozrywaj i ułóż w dołkach na muffiny, dociskając lekko. Jaja z cukrem, ekstraktem i cynamonem ubij na kogel-mogel, na końcu dodając stopniowo śmietanę i mąkę. Masą pokryj chleb i lekko dociśnij.

Piecz ok. 25 minut w 180 st. C. 



Smacznego! 

Zdjęcia wykonywałam w czerwcu, czyli na samym początku mojej przygody z aparatem. Wybaczcie więc jakość... 

35 komentarzy:

  1. jakość zdjęć (jak i ich zawartość) bardzo mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Maluchu:):):) Ładne te Twoje kanapkowe mufinki:) Widok i zawartość na PLUS:) Żadne tam wybaczcie, bo jakość zdjęć bardzo OK:)
    Ja jeszcze w sandałach:) Przed południem widziałam towarzystwo, które się opalało - tak w osłoniętym miejscu to było możliwe, ale po południu lunął deszcz, a po nim.... wyszło słońce. Taki to wrzesień u mnie co to poprzeplata trochę jesieni trochę lata:) Dobrej niedzieli Zaytoon:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaytoon, właśnie dołączyłam do obserwatorów:):):)wcześniej myślałam, że jesteś tylko na facebooku - buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro szarlotka w piekarniku to nic nie może być straszne. :-) Muffinki chlebowe cudne!

    OdpowiedzUsuń
  5. za mną chodzi bread pudding już od jakiegoś czasu, prawie dziś zrobiłam taki z czekoladą ale czekolady zabrakło więc zrobiłam co innego ;)
    Ekstra wyglądają te muffinki, przepis zapisuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny sposób na wykorzystanie chleba (: u mnie dzisiaj słoneczko było do 17, potem się rozpadało niestety.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe..A ja miałem słonko caaały dzień:p Mało tego..było tak cieplutko, że mogłem latać w szortach!!! Aż chciało się krzyczeć "Lecie - trwaj!!!"

    Hmm już od dłuższego czasu zbieram się w sobie na zrobienie bread puddingu..ale coś zebrać się nie mogę;)) Chyba się jednak będę musiał przełamać, bo te Twoje muffiny wyglądają fantastycznie..

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje muffiny są rewelacyjne! Nie spotkałam się jeszcze z takim przepisem.... To już mój kolejny przepis do wypróbowania :D Pozdroweinia

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie też dokucza ten chłód...Ale podobno lada dzień będzie jeszcze słonecznie!

    Muffiny bardzo smakowite!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się wypowiadać nie będę, bo aura akurat jest dla mnie perfekcyjna w każdym calu ;)
    A te muffiny kuszą mnie już od dłuższego czasu, ale coś się zebrać nie mogę...może jednak, bo wyglądają świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. bo ta pogoda jest ostatnio do kupra! albo upały albo zimno :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne te muffinki są Oliwko!:))
    Nie martw się ,u mnie też pada. Choć cały dzień było słońce. Teraz pada, a w ogóle to jest już tak chłodno,że zaraz zacznę spać w skarpetkach;)

    Pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  13. super muffiny, niebanalny sposób na wykorzystanie chleba. jesienne szarlotki są fajne ale ja już tęsknię do zimowych pierników, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciepło i słoneczko Ci przesyłam;*
    Daawno tu nie byłam, a tu takie fajne pyszności.
    Super sprawa, bo można wykorzystać resztki dobrego jedzenia:)))
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  15. O, tez londynianka z wyboru? :)
    Ja sie pisze na te serniki i akcje sernikowo! Bread&butter pud? Hm. Z duza iloscia custard'u! :)
    :):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomysł świetny!
    A słońca i mi brakuje. Szalik wyciągnięty, chyba niedługo czas na rękawiczki..

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny przepis, z pewnością wypróbuję, bo bardzo lubię wszelkiego rodzaju babeczki i muffiny.
    Pozdrawiam w piękny i słoneczny dzień

    OdpowiedzUsuń
  18. urocze te chlebkowe babeczki ;]
    i fotki piękne. cudownie się prezentują te małe wypieki. zaciekawił mnie przepis, podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  19. Małgo cieszę się bardzo! Ale stać mnie na więcej...

    Ewelinko opalanie? Nie żartuj! Toż to istne szaleństwo. ;)

    Dragonfly o tak, z każdym jej kęsem przed oczami pojawia się słońce...

    Agatex ja zaczęłam od muffinków. Tradycyjny pudding dopiero przede mną. :)

    Viri szczęściara! U mnie rozpadało się po 12...

    Spencer nawet nie wiesz, jak ja Ci tych szortów zazdroszczę. Sama z ogromną chęcią wskoczyłabym w swoje, a tu nie ma jak! Gdzież taka przyjemna aura dopisuje? ;)

    Justin/Dorothy polecam!

    Amber już chyba od tygodnia to słyszę. I nic! Tylko na moment słońce się pokazało, poza tym zimno i szaro.

    Arvén no tak, czytałam, że lubisz deszcz. Można i tak! ;))

    Agatko prawda? Chore!

    Madziu ja JUŻ śpię w skarpetkach. A podobno jeszcze jest lato?...

    Białoczarna zawsze możesz upiec piernik. Cóż z tego, że niesezonowo... Ja jak mam 'smaka', to nawet w lecie jestem gotowa upiec piernik. ;))

    Olciu za słoneczko dziękuję bardzo. Przyda się! :)

    Wróżko ja jeszcze szalika nie wyciągnęłam. Ale byłam naprawdę blisko...

    Ano u Ciebie pięknie, a u mnie deszcz. Gdzie tu sprawiedliwość? ;)

    Karmelitko dziękuję pięknie! A przepis naprawdę jest fajny, polecam.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oliwio, u mnie szare i deszczowe dni to standard :( na początku myślałam, że nie wyrobię.. zaszyłam się w kuchni.. jej cieple, aromatach, niespodziankach.. każda chwila jest teraz przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. też je kiedyś robiłam i były pyszne, szczególnie oblane sosem:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam bread pudding a jako muffinki jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  23. Niesamowity przepis :))
    mnie dzisiaj zimno strasznie. I pada. Chyba upiekę coś z orzechami albo z jabłkami i duuuużą ilością cynamonu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo, bardzo interesujący przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny przepis. A te muffinki (nie wiem dlaczego) ale kojarzą mi się z kwiatem róży:):)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Olivio oj tak, w taką pogodę nie ma nic lepszego niż ogrzewanie się w cieple kuchennego pieca...

    Paulo z sosem nie próbowałam - ale i bez niego smakowały wyśmienicie.

    Yoganno polecam, warto!

    Turlaczku czyżby przerwa w diecie? ;)

    Magdo w dodatku bardzo, bardzo smakowity. :)

    Beato tak właściwie, to masz rację, nieco przypominają różę. A to bardzo miłe skojarzenie.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja siedzę pod kołdrą i nic mi nie jest straszne. a gdybym się jeszcze takimi smakołykami zajadała to pogoda byłaby ostatnią rzeczą, jaką bym się przejmowała:)
    Ściski!

    OdpowiedzUsuń
  28. I kolejny genialny pomysl Zay - elegancko wygladaja te muffinki, o wiele lepiej niz sam bread and butter pudding :) Wow!

    OdpowiedzUsuń
  29. Korniku ja siedzę w dwóch swetrach. I zajadam czekoladę. A na zewnątrz słońce. Nic mi nie jest straszne. ;))

    Basiu bread puddingu nie jadłam nigdy w wersji oryginalnej, ale przypuszczam, jak może wyglądać... A forma muffinków - zgadzam się - urocza. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. W sumie Olwko jak sie zastanowilam, to i przypomnialams sobie, ze razu pewenego robilam bread and butter pudding w maylych foremkach do zapieknania i nawet wtedy korzystnie wygladal :-) Ale Twoje muffinki nadal chyba lepiej sie przezntujaod niego :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam to przetwarzanie!
    Ps: Piękne kulki tam pod spodem, a co do dżemiku to wszystko okejj prócz lawendy- no nie bardzo mi podchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  32. muffinki z chałką - przepis idzie do ulubionych

    OdpowiedzUsuń
  33. Basiu w małych foremkach, to też dobry pomysł! Chętnie wykorzystam kiedyś. Kiedy tylko będę miała okazję to przygotowania deseru dla kogokolwiek...

    Olciu lawendę zawsze możesz pominąć. Nawet bez niej dżem smakuje naprawdę doskonale.

    Kaś polecam!

    Szarlotku naprawdę warto.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...