NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

niedziela, 26 września 2010

Drożdżowe precle z makiem i wędrówki.

Wędrówki po lasach

Zachwycanie się niesamowitym światłem prześwietlającym korony drzew

Spacery po linie zawieszonej nad przepaścią*

Chwile pełne uśmiechu wśród przyjaznych twarzy

Wieczornie akustyczne chwile przy blasku ognia

Sennie sklejone oczy

Kark bolący o poranku

...to był naprawdę bardzo przyjemny weekend

* dosłownie! ;)

Drożdżowe precle z makiem 
/przepis znaleziony u Ali 



Składniki:
ok. 200 g mąki
24 g drożdży
50 -55 g cukru
100 ml śmietany 12%
1 jajko i 1 żółtko
7 g miękkiego masła

dodatkowo: 1 żółtko + łyżka mleka i mak do posypania [ja część posypałam dodatkowo czarnuszką]

Mąkę przesiej, dodaj masło, śmietanę, jajko i żółtko. Drożdże utrzyj z łyżką cukru na płynną masę, dodaj do całości wraz z resztą cukru. Wyrób elastyczne ciasto (odrobinę podsypując całość mąką), zroluj; uformuj ósemki, ułóż je na blaszce i przykryj do lekkiego wyrośnięcia.

Posmaruj wierzch żółtkiem roztrzepanym z łyżką mleka, posyp makiem i piecz do zrumienienia w 180 stopniach.


Smacznego!

Precle są moją propozycją do 86. edycji Weekendowej Piekarni.

21 komentarzy:

  1. Pysznie wyglądają! Ja chyba jutro się za nie wezmę.

    OdpowiedzUsuń
  2. czarnuszka pewnie nadaje im niesamowitej pikanterii :) pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. weekend brzmi świetnie Zajtoonku, cieszę się że miło spędziłaś czas (:
    precelki pięknej urody, no ale w końcu Gospodynią jesteś - muszą być piękne i już ((;

    OdpowiedzUsuń
  4. Precelki przesliczne :) A chodzenie nad przepscia to nie dla mnie. Na pewno zakreciloby mi sie w glowie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Spacery po lesie - tak! Po linie to też bardzo chętnie, chyba nawet domyślam się gdzie ona była :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chleb to zdecydowanie nie moje progi, ale precelki..? Owszem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne, chętnie bym takiego znalazła w torebce z drugim śniadaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny kusicie tymi preclami, gdzie nie zagladnę to takie wspaniałe drożdzowe smakołyki ...

    pozdrawiam :)
    www.mojeciacho.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Do tej liny to ja się przymierzam bo mam prawie pod bokiem, ale wciąż towarzystwa odpowiedniego brak...
    Precle prosto, zwyczajnie PIĘKNE:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Amber i jak tam, udało się upiec?

    Paulo zdecydowanie. Uwielbiam jej dodatek do pieczywa!

    Majanko dziękuję! :*

    Asiu dzięki! Ale powiem Ci szczerze, że ja nie do końca jestem z nich zadowolona. Zbyt małe dziurki mają. ;)

    Majeczko ja, o dziwo, sobie poradziłam. A przecież mam lęk wysokości! ;)

    Natalio zgaduj, zgadula! Gdzież to myślisz? ;)

    Milk_chocolate czemuż nie Twoje progi? To naprawdę proste! Trzeba tylko się przełamać. Trzymam kciuki! :)

    Cozerka odrobina pracy, naprawdę nieodczuwalna, i... gotowe!

    Anytsujx są naprawdę świetne. Polecam!

    Ewelinko to ja bardzo chętnie Ci potowarzyszę. Bo to rewelacyjna zabawa jest!

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obstawiam Kryspinów... bo do wspinaczki w Wiśle jest trochę dłuższa droga ale i tam jest równie ciekawie...trafiłam? Może znasz jeszcze jakieś ciekawe miejsce to chętnie odwiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne.
    Oliwko z każdym wypiekiem zaskakujesz :)

    serdeczności
    M.

    OdpowiedzUsuń
  13. i ja też upiekłam... tyle, że je spiekłam :) Jesienią złapały czekoladową opaleniznę ;)

    Są na tyle proste, że je powtórzę jutro :) i wtedy na pewno się pochwalę :)))

    a Twoje cudownie zarumienione są! i wspaniale wyrosły :)

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Natalio niestety Ci się nie udało! Choć bardzo chętnie wybiorę się w któreś wymienionych przez Ciebie miejsc. Nasze liny zostały rozwieszone we własnym zakresie; bezpiecznie i zgodnie z zasadami, oczywiście. Rewelacyjna zabawa!

    Moniko dziękuję!

    Eve oj tam, to nic! Każdemu się może zdarzyć. Mam nadzieję, że drugie podejście udało się już w pełni. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj chyba widzę jeden z czarnuszką to dla mnie? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oliwko, udało się, udało a jakże :)
    Choć i te moim zdaniem zbyt opalone, poszły w pracy jak świeże bułeczki ;)

    a oto wynik wczorajszego (ponownego już)pieczenia :)))
    http://lubietogotowanie.blogspot.com/2010/09/precle-z-makiem-czyli-weekendowa.html

    dziękuję za wspólne pieczenie!
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Poleczko dla Ciebie zawsze! :)

    Eve gdzie tam przypalone! Prześliczne są! I wzorowo zaplecione. Za wspólną zabawę dziękuję również. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Upiekłam:)
    http://galeriachleba.blogspot.com/2010/09/drozdzowe-precle-z-makiem.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...