Świat niczym jesienny liść w momencie, gdy ten opada z drzewa
Kręci się, wiruje w rytm wiatru
Zmiany nadchodzą coraz szybciej
Szybuję, próbując złapać choć chwilę wytchnienia
Dawno już nie było w moim życiu takiej różnorodności barw...
Chlebek bananowy z białą czekoladą
/zmodyfikowany przepis stąd
Składniki:
4 średnie, bardzo dojrzałe banany
2 łyżki miękkiego masła
2 jajka
1 i 1/2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 szklanka (ok. 150 g) białej czekolady; posiekanej lub chipsów z białej czekolady
Piekarnik rozgrzej do 190 st. C.
Banany rozgnieć widelcem i połącz dokładnie z resztą składników, pod koniec dosypując białą czekoladę.
Natłuść keksówkę o wymiarach 22x12 cm. Przełóż do niej ciasto.
Piecz ok. 45 minut - do momentu, w którym patyczek wkłuty w środek ciasta będzie suchy.
Studź 10 minut w foremce, a następnie przełóż na kuchenną kratkę, do całkowitego ostygnięcia.
Myślę jednak, że na tym etapie nie będziesz w stanie oprzeć się aromatowi ciasta i ukroisz pierwszą kromkę; możesz posmarować ją niewielkim płatkiem masła, który wtopi się w jeszcze leciutko ciepły, sprężysty, ciężki, wilgotny miąższ. Prawdziwa rozkosz smaku...
Smacznego!
Chlebek bananowy naprawdę jest tak absolutnie prosty - poradzi sobie z nim każdy - a w swej prostocie idealny. To ciasto ulubione w moim domu, prawdziwy hit. Znika w mgnieniu oka, a wychwalają go nawet ci, którzy za słodyczami nie przepadają. Upieczcie, kochani, a nie pożałujecie. Gwarantuję!
Ta wersja jest, powiedzmy, "niskotłuszczowa" - zawiera tylko 2 łyżki masła( choć gdyby się zastanowić, wszystko rekompensuje biała czekolada). Czekolada nadaje świetnego, mleczno-waniliowego posmaku, z którego nie warto rezygnować. Jeżeli jednak nie macie na nią ochoty, polecam Wam równie rewelacyjnego klasyka w wydaniu Sophie Dahl.
NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka
- Zaytoon
- Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.
czwartek, 4 listopada 2010
Aromatyczny chlebek bananowy z białą czekoladą i jesienny liść.
Etykiety:
ciasta,
czekoladowo,
z owocami
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Już sobie wyobrażam jego aromat. Uwielbiam bananowe chleby, keksy, babki, muffiny...
OdpowiedzUsuńBardzo podobają mi się kawałki czekolady!
OdpowiedzUsuńPoczęstujesz kawałeczkiem? Ja na weekend też planuję bananowe,ale z przepisu BG;)
mmm... chlebek bananowy z czekolada brzmi pysznie i wyglada smakowicie:)
OdpowiedzUsuńMuszę w końcu upiec, tyle się już o tych bananowych chlebkach naczytałam Aż ślinka leci!
OdpowiedzUsuńaż się rozmarzyłam czytając o płatku masła rozpuszczającym się na jeszcze ciepłym, słodkim chlebie :)
OdpowiedzUsuńJaki ładny :) Bardzo lubię chlebki bananowe, są wilgotne i aromatyczne:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię:)
Kocham takie ciacha
OdpowiedzUsuńZayton, u mnie te zawirowania są ciągle jakieś takie jakby... wietrzycho okropne wiało... i barw też ciągle tyleee...
OdpowiedzUsuńUwielbiam chlebki bananowe, ale z czekolada jeszcze nie robiłam - ściskacz serdeczny ku Tobie Droga Zaytoon:)
Aż mnie skręca, bo takie pyzsności tu wyprawiasz.A ja w podróży i tylko kuchnię na stole podziwiam.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia ze słonecznej Andaluzji!
Oj tak, chlebki bananowe są cudowne :) Szczególnie teraz, jesienią smakują jakoś zupełnie inaczej, bardziej wyjątkowo...
OdpowiedzUsuńBiała czekolada mi tu najbardziej pasuje - jakoś nie wpadłam na to, żeby ją dodać do bananowego ciasta. A jak się domyślam, smakuje cudownie...
aa nie moge patrzec..doslownie az slinka cieknie:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam banany..wszystko co bananowe..a ten chlebek jest bosski:)
Oliwko,
OdpowiedzUsuńdziękuję za ten przepis, na pewno skorzystam z niego przy najbliższej okazji - biała czekolada w cieście bananowym to coś, na co długo czekałam a dopiero teraz to sobie uświadomiłam :)
Nigdy nie robilam chlebka (to jest chlebek?keks?) bananowego a tyle już się napatrzyłam.. zrobię to jak będę miała chandrę i nie będzie mnie nosić na czekoladę (bo z reguły pocieszam się brownies) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńLubie bananowe chlebki. Nawet bardzo lubie, szczegolnie ze szklanka mleka. Przewaznie zjadam dwie trzecie bochenka sama :) Taka wersja z biala czekolada strasznie mi sie podoba. Zapisze sobie do wyprobowania. A chlebek Sophie Dahl robilam juz kilka razy. Pysznosci :))
OdpowiedzUsuńBuziaczki Oliwko.
chlebek bananowy... najlepsze proste ciasto. mmmamo, ubóstwiam je!
OdpowiedzUsuńChlebków bananowych nigdy dość :)
OdpowiedzUsuńa różnorodność... wierzę, że pozytywna, że radosna, że pozytywna... że to taka radość jak bączek dla dzieci w ruch puszczony...
Rany Oliwka, biala czekolada w bananowym chlebku to juz jest podwujne slodkie szalenstwo :))
OdpowiedzUsuńA gdyby tak spadaly wielkie babnowe liscie...
wygląa wspaniale i pewno tak też smakuje
OdpowiedzUsuńMikimama wcale się nie dziwię. To chyba najpyszniejsze ciasta!
OdpowiedzUsuńKorniku poczęstuję, poczęstuję. Ciebie zawsze. ;))
Ago i takim też jest.
Beato koniecznie to zrób; nie pożałujesz, gwarantuję!
Kaś właściwie, to jeden z przykładów mojego kulinarnego raju...
Majanko i za to chyba wszyscy je kochamy...
Kabamaigo częstuj się więc. :)
Ewelinko u mnie te zawirowania zupełnie jakieś niespodziewane; w życiu nie powiedziałabym, że do mojej szarej rutyny wedrze się tyle kolorów...
Buziak! :*
Amber a mnie aż skręca, kiedy sobie czytam o Andaluzji słonecznej. Bo choć i w Polsce świeci słońce, to bez wątpienia nie tak ciepłe i przyjemne...
Arven ja w sumie najpierw wpadłam na pomysł tego połączenia, a potem zaczęłam poszukiwania przepisu. I wyszło cudownie!
Gosiu banany to jedne z moich ukochanych owoców, wiesz?
Natalio ogromnie mnie cieszy, że ponownie trafiłam w Twój gust!
Atrio hmm... ciasto. Mocno wilgotne i aromatyczne. Myślę, że Ci posmakuje!
(Ja z kolei dopiero pierwsze brownies mam przed sobą)
Majeczko ja też pewnie tyle bym zjadła, ale - niestety - Rodzina mnie ubiegła. Po upływie godziny po chlebku nie było ani śladu! ;))
Małgo ja nawet bym zaryzykowała stwierdzenie, że najlepsze ogólnie!
Aniu jak najbardziej pozytywna! Tylko jakoś tak nie do końca potrafię się w niej odnaleźć. Choć jest radośnie, bardzo radośnie.
Basiu możemy wspólnie wyruszyć na poszukiwania takich liści. Bo i ja chętnie bym je odnalazła! ;))
Biżuteria z filcu smakuje, smakuje. Nawet jeszcze lepiej!
Pozdrawiam! :)
ach Oliwko Ty to wiesz jak przyprawić mnie o skurcz żołądka ;P uwielbiam bananowe chlebki, fajnie że dodałaś do środka białą czekoladę, to musiało smakować.
OdpowiedzUsuńbuziak
ten chlebek mnie wiecznie kusi oj kusi ;) zjadła bym go z nutella :)
OdpowiedzUsuńbrzmi bardzo smacznie i kusząco :)
OdpowiedzUsuńChlebki bananowe kuszą na wielu blogach, a ten jeszcze dodaktowo kusi białą czekoladą - muszę w końcu spróbować :)
OdpowiedzUsuńMusze taki chlebek zrobić. Zabieram się do niego od tygodnia i ciągle wyjadam banany, które kupiłam :)
OdpowiedzUsuńOliwka, wiesz kiedys widzialam cale wielgachne w Pradze (mialy z metr dlugosci), ale niestety sklepik przejal inny wlasciciel i ich juz nie znalazlam, ale nie poddaje sie, dam Ci znac :-)
OdpowiedzUsuń