NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

czwartek, 20 stycznia 2011

Sernik karmelowy z batonikami Daim i powrót śnieżnobiałości.

Pośród szarości dnia ostrożnie stawiam kroki

Od czasu do czasu porywisty wiatr sieka policzki

Nieosłonięte niczym dłonie powoli zamieniają się w lód
Zapomniałam rękawiczek. Miałam nadzieję, że wciąż jest wiosna... 

Dookoła mnie zaczynają wirować płatki śniegu

Najpierw ogromne; w całej swej pozornej eteryczności spadają ociężale jakby, niepewne
Początki zawsze są przecież trudne...

Następnie coraz mniejsze; w całej swej śnieżnobiałości wirują niczym oszalałe
Z czasem wszystko wydaje się łatwiejszym... 

Zatrzymuję się pośrodku ścieżki; rozkładam dłonie. dając baletnicom oparcie
Szkoda, że tak szybko giną, tak szybko topnieją otulone ciepłem

Jakoś tak chłodno się zrobiło
Pobudki znowu straszą ciemnością

Ale przecież już wkrótce znów wyjdzie słońce
Prawda?...
______________
Moja ostatnia fascynacja, naprawdę niesamowita; posłuchajcie:


Sernik z batonikami daim
/podaję z moimi małymi zmianami; po oryginał zapraszam do Doroty 


Składniki na spód:
160 g pełnoziarnistych herbatników
60 g masła

Ciastka rozdrobnij blenderem lub wałkiem na piasek, wymieszaj z roztopionym masłem. Tortownicę o średnicy 20-22 cm wyłóż papierem do pieczenia, masę ciasteczkową wciśnij w dno. Schładzaj przez pół godziny w lodówce.

Masa serowa:

600 g twarogu półtłustego zmielonego dwukrotnie (lub sera twarogowego śmietankowego)
1 niepełna szklanka cukru
35 g mąki ziemniaczanej
3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią [użyłam domowego]
2 łyżki kaszy manny*
3 jajka
150 ml kwaśnej śmietany 18%
150 ml śmietany kremówki
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
100 g posiekanych batoników Daim**


W misie miksera utrzyj zmielony twaróg razem z cukrem, cukrem waniliowym, kwaśną śmietaną, śmietaną kremówką, mąką ziemniaczaną, kaszą, ekstraktem z wanilii - na gładką masę. Wbijaj po jednym jajku i dalej ucieraj. Dosyp posiekane batoniki i wymieszaj. [Ja wszystko mieszałam ręcznie, przy pomocy drewnianej łyżki]

Całość przelej do tortownicy z ciasteczkowym spodem. Piecz około 60 - 70 minut w temperaturze 180ºC, na dolnej półce kładąc szeroką brytfannę - z tortownicy może wyciec nieco wody.

Włóż sernik na co najmniej 3 godziny do lodówki.

Na wierzch:
200 g dulce de leche (kajmaku), czyli około pół puszki
50 g posiekanej gorzkiej czekolady lub batoników Daim

Sernik przed podaniem posmaruj kajmakiem, ozdób posiekanymi batonikami.

* kaszę możesz pominąć, jeśli lubisz mniej zbite serniki
** batoniki lub cukierki Daim można bez większych problemów dostać w Ikei


Smacznego!

Naprawdę niesamowity! Masa serowa jest chyba jedną z najlepszych, jakie dane mi było jeść. Naprawdę niesamowicie kremowa - zbita, przyjemnie rozmazująca się na podniebieniu. Idealnie gładka. Wypełniona przepysznymi karmelowo-czekoladowymi batonikami, które uda nam się znaleźć właściwie w każdym kawałku sernika. Całość z kolei okraszona solidną porcją dulce de leche, czyli masy krówkowej - według mnie jednego z najbardziej rozkosznych wynalazków ludzkości, którą z chorobliwą wręcz pasją wyjadam prosto z puszki. Polecam! Zachwycił każdego, komu dane było go spróbować.

45 komentarzy:

  1. Oliwko! Tym sernikiem powaliłaś mnie na kolana! Ty wiesz jak ja kocham kajmak, wiesz! Co mam zrobić byś mi choć kawałek podesłała?! Boski jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. nonono na sam widok ślinka poleciała

    OdpowiedzUsuń
  3. Odlot! Uwielbiam i poproszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra Renata nie jest zła :-)
    A taki sernik...jestem wielbicielką serników z karmelem i czekoladowymi batonikami - uwielbiam w ten sposób przerabiać gotowe słodkości ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne zdjęcia...i ta polewa spływająca z sernika.... mniamuśne to musi być:). ja narazie zbieram daimy na ten sernik i co prawie uzbieram to magicznie z szafki znikają (oczywisćie z moją pomocą:))
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. No cudo po prostu! Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do swojej Bezcukierni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznaję..sernik prezentuje się mega-ekstra-odlotowo.. Ten kajmak, ten ser, te batoniki..wszystko co kocham najbardziej w jednym miejscu.. Sam nie wiem dlaczego tak długo zwlekam ze zrobieniem tego cudeńka.. Cudnie Ci wyszedł!!

    OdpowiedzUsuń
  8. to wygląda przecudownie, przepysznie i w ogóle slinka mi cieknie, uwielbiam serniki, uwielbiam masy krówkowe więc z pewnością będę uwielbiać ten sernik, zapisuję do zrobienia! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Olivko, u nas też przez dwa dni było plus osiem, ale teraz zeróweczka.....:(.Ale słońce wyjdzie, wyjdzie...:):):)
    Serniki takie z dulche uwielbiam! Jak tylko zdobędę batoniki( bo mam nadzieję, że to nie tylko w Szwecji można je kupić...) to robię - na bank!
    Pozdrawiam Cię mocno, serdecznie i ciepło:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Oliwko, skąd wiedziałaś że mam wyjątkową ochotę na sernik? :))) Podkradnę Ci kawałek, pozwolisz? ;)

    Ja to się nawet cieszę że ten śnieg topnieje zanim doleci do ziemi, ech - byle do wiosny :)

    Pozdrawiam ciepło :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. O,jaki piękny Ci wyszedł ten serniczek OliwkO! Ja też go robiłam , potwierdzam,że jest przepyszny!
    Piękne ,apetyczne zdjęcia:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. A jak ja teraz zasnę po oglądaniu takich pyszności! to jest sernik pierwsza klasa! zachwyca nawet tych, którym nie dane było sprobować:)
    miałam ochotę go robić, ale zjadłam batoniki zanim doczekały swojej chwili w serniku. ale utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że warto, bardzo warto:)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj, ja też nie zasnę

    bardzo apetyczne zdjęcie [pierwsze, bo reszta mi się nie wyświetla]

    wierzę, że pyszne, a Daim to moje odkrycie roku 2010...

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama nie wiem, co wole: sernik czy Renate Przemyk. Najchetniej jedno i drugie.
    A slonce? Ono tylko czeka na umowiony znak. Wkrotce sie pokaze!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny w smaku musi być ten sernik, szczególnie ta polewa bardzo mnie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  16. cudny sernik!!! wyglada wspaniale i apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. wiosna już niedaleko, już się zbliża.
    czekam na słońce, tak jak i Ty. zaczekajmy więc wspólnie.

    cudowny sernik. chociaż wiosny brak (ale już idzie, idzie już do nas!). piękny, niesamowity smak.

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę się chyba zabrać za szukanie tych cukierków bo inaczej nie ręczę za siebie i... pojawię się u Ciebie :-))

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam te batoniki :) a ten sernik jest obłędny, cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mmmmm, ale pyszności!Kusisz tym sernikiem...

    OdpowiedzUsuń
  21. MEGA! Połączenie słodkiego serka i kajmaku, mmmmmm pycha! PS wpadam do Ciebie już od jakiegoś czasu, bardzo fajny ten Twój blog:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoje ciasto to jedna, wielka perwersja i lubieżność.. przepraszam, ale tylko tak mi się kojarzy:)

    ps. posiedzę u Ciebie, posłucham piosenki:)

    OdpowiedzUsuń
  23. "Rozmazujący" i "dulche de leche" to dwa słowa klucze w Twoim opisie, które by mnie przekonały nawet, gdyby nie było zdjęć. Ale jeśli smakuje tak, jak wygląda, to z pewnością warto.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie robiłam jeszcze tego sernika, cały czas czekał na swoją kolejkę, ale chyba dostanie przyspieszenia, bo Twój kawałek ze zdjęcia mnie zahipnotyzował :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ta polewa... chyba zrobiłabym podwójną porcję żeby część wyjadać prosto z miski :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. ten kajmak działa na mnie jak magnez :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oliwio czy widzisz tą szczękę, która mi opadła i dynda nad klawiaturą? ;) To ja ją teraz pozbieram, zapiszę przepis i jak sama taki sernik wyczaruję to dam znać :) A największą fanką kajmaku była moja koteczka Lili, uwielbiała wylizywać go prosto z ... łyżki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Och nie ! Dlaczego ja o zobaczyłam? Kocham kajmak i kocham daim (jedyne batoniki jakie kupuję). I to wszystko w towarzystwie sera. Nie znoszę jeździć do centrów chandlowych w weekendy, ale pogbam do Ikea po daimy. Muszę ten sernik upiec.

    OdpowiedzUsuń
  29. yyyyy, i Ty to wszystko tak sama, własnymi ręcami????
    podziwiam, całkiem poważnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ta polewa mnie rozłożyła, z chęcią bym ją zlizała ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziewczyny! Ponownie dziękuję za wszystkie miłe słowa. A wirtualnie każdą z Was częstuję kawałeczkiem. ;)

    Aniu ja bym Ci go nawet z wielką chęcią specjalnie upiekła i podwiozła! ;)

    Jolanto mnie udało się powstrzymać. Za to moja Mama zjadła jedną paczuszkę, przez co zabrakło mi batoników na wierzch.

    Ewelinko są dostępne w Ikei z tego co mi wiadomo. Ale ja przywiozłam je sobie z UK.

    Moniko hmm... telepatia? Cieszę się, że akurat trafiłam w to, na co miałaś ochotę. :)

    Nino a częściej Ci się zdarza, że nie wyświetlają się u mnie zdjęcia?

    Myniolinko ja zapraszam! ;))

    Delikatessen cieszę się, doceniam. Dziękuję!

    Karolino tak. Zdecydowanie smakuje tak, jak wygląda. A nawet lepiej!

    Ka.wo podnoś, podnoś. A potem zabieraj się do pieczenia!
    Ja z kajmakiem mam tak, że potrafię zjeść pół puszki na raz. To chyba nie jest za dobrze, co?... ;)

    Pozdrawiam Was!

    OdpowiedzUsuń
  32. A już zaczęłam się zastanawiać, skąd można wytrzasnąć te batoniki ;)

    Ciacho wygląda tak, że aaaaaach! tylko dziabnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pysznie, normalnie ślinka cieknie, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  34. teraz już wszystko widzę, nie wiem dlaczego wcześniej był błąd

    OdpowiedzUsuń
  35. Widzę, że też sernikujesz - w dodatku kusząco :) U mnie zima nie wróciła - trwa Przedwiośnie.
    To zabawne, jak nienawidziłam tej lektury w szkole i jak dobrze dopiero teraz rozumiem, czemu ten tytuł. Przedwiośnie to chyba najbrzydsza, najbardziej beznadziejna pora roku...
    I ta niecierpliwość oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  36. o wow co za ciasto. Tylko nie wiem czy udaloby mi sie tutaj kupic dulce de leche. Nie pozostaje mi pewnie niz inego jak samej przygotowac kajmak. Zapisze sobei przepis i pewie kiedys z niego skorzystam

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten sernik jest tak niezwykle zachęcający, ze ach... Świetny pomysł z tym kajmakowych wierzchem i daimami. Mniam... :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Oczko no widzisz, jak Cię wyprzedziłam! ;)

    Katarzyno :)

    Feeriasmaków takim jest!

    Nino zaniepokoiło mnie to, bo wcześniej dostałam już informację od Czytelniczki, że pojawiają się właśnie problemy z wyświetlaniem zdjęć na moim blogu.

    Usagi tak, niecierpliwość... A tu jeszcze (aż? tylko?) miesiąc...

    Iis11 powodzenia w poszukiwaniach! Warto. :)

    Escapade Gourmande wszelkie ukłony do Dorotki, źródła przepisu. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  39. Oliwko,
    większe zdjęcia- piękniejsze.
    Kocham już teraz ten sernik:)

    OdpowiedzUsuń
  40. ale sernik!
    jak to dorze, że ja jestem sernikowe beztalencie ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. czy mogę w tym serniku zwiększyć jego proporcje, bez ryzyka,że sernik się popsuje?

    OdpowiedzUsuń
  42. Martyno myślę, że zwiększenie proporcji nie powinno źle wpłynąć na sernik. Po prostu będziesz miała... więcej dobrego. ;))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...