Pośród szarości dnia ostrożnie stawiam kroki
Od czasu do czasu porywisty wiatr sieka policzki
Nieosłonięte niczym dłonie powoli zamieniają się w lód
Zapomniałam rękawiczek. Miałam nadzieję, że wciąż jest wiosna...
Dookoła mnie zaczynają wirować płatki śniegu
Najpierw ogromne; w całej swej pozornej eteryczności spadają ociężale jakby, niepewne
Początki zawsze są przecież trudne...
Następnie coraz mniejsze; w całej swej śnieżnobiałości wirują niczym oszalałe
Z czasem wszystko wydaje się łatwiejszym...
Zatrzymuję się pośrodku ścieżki; rozkładam dłonie. dając baletnicom oparcie
Szkoda, że tak szybko giną, tak szybko topnieją otulone ciepłem
Jakoś tak chłodno się zrobiło
Pobudki znowu straszą ciemnością
Ale przecież już wkrótce znów wyjdzie słońce
Prawda?...
______________
Moja ostatnia fascynacja, naprawdę niesamowita; posłuchajcie:
Sernik z batonikami daim
/podaję z moimi małymi zmianami; po oryginał zapraszam do Doroty
Składniki na spód:
160 g pełnoziarnistych herbatników
60 g masła
Ciastka rozdrobnij blenderem lub wałkiem na piasek, wymieszaj z roztopionym masłem. Tortownicę o średnicy 20-22 cm wyłóż papierem do pieczenia, masę ciasteczkową wciśnij w dno. Schładzaj przez pół godziny w lodówce.
Masa serowa:
600 g twarogu półtłustego zmielonego dwukrotnie (lub sera twarogowego śmietankowego)
1 niepełna szklanka cukru
35 g mąki ziemniaczanej
3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią [użyłam domowego]
2 łyżki kaszy manny*
3 jajka
150 ml kwaśnej śmietany 18%
150 ml śmietany kremówki
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
100 g posiekanych batoników Daim**
W misie miksera utrzyj zmielony twaróg razem z cukrem, cukrem waniliowym, kwaśną śmietaną, śmietaną kremówką, mąką ziemniaczaną, kaszą, ekstraktem z wanilii - na gładką masę. Wbijaj po jednym jajku i dalej ucieraj. Dosyp posiekane batoniki i wymieszaj. [Ja wszystko mieszałam ręcznie, przy pomocy drewnianej łyżki]
Całość przelej do tortownicy z ciasteczkowym spodem. Piecz około 60 - 70 minut w temperaturze 180ºC, na dolnej półce kładąc szeroką brytfannę - z tortownicy może wyciec nieco wody.
Włóż sernik na co najmniej 3 godziny do lodówki.
Na wierzch:
200 g dulce de leche (kajmaku), czyli około pół puszki
50 g posiekanej gorzkiej czekolady lub batoników Daim
Sernik przed podaniem posmaruj kajmakiem, ozdób posiekanymi batonikami.
* kaszę możesz pominąć, jeśli lubisz mniej zbite serniki
** batoniki lub cukierki Daim można bez większych problemów dostać w Ikei
Smacznego!
Naprawdę niesamowity! Masa serowa jest chyba jedną z najlepszych, jakie dane mi było jeść. Naprawdę niesamowicie kremowa - zbita, przyjemnie rozmazująca się na podniebieniu. Idealnie gładka. Wypełniona przepysznymi karmelowo-czekoladowymi batonikami, które uda nam się znaleźć właściwie w każdym kawałku sernika. Całość z kolei okraszona solidną porcją dulce de leche, czyli masy krówkowej - według mnie jednego z najbardziej rozkosznych wynalazków ludzkości, którą z chorobliwą wręcz pasją wyjadam prosto z puszki. Polecam! Zachwycił każdego, komu dane było go spróbować.
NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka
- Zaytoon
- Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Oliwko! Tym sernikiem powaliłaś mnie na kolana! Ty wiesz jak ja kocham kajmak, wiesz! Co mam zrobić byś mi choć kawałek podesłała?! Boski jest!
OdpowiedzUsuńnonono na sam widok ślinka poleciała
OdpowiedzUsuńOdlot! Uwielbiam i poproszę.
OdpowiedzUsuńDobra Renata nie jest zła :-)
OdpowiedzUsuńA taki sernik...jestem wielbicielką serników z karmelem i czekoladowymi batonikami - uwielbiam w ten sposób przerabiać gotowe słodkości ;)
piękne zdjęcia...i ta polewa spływająca z sernika.... mniamuśne to musi być:). ja narazie zbieram daimy na ten sernik i co prawie uzbieram to magicznie z szafki znikają (oczywisćie z moją pomocą:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
No cudo po prostu! Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do swojej Bezcukierni.
OdpowiedzUsuńPrzyznaję..sernik prezentuje się mega-ekstra-odlotowo.. Ten kajmak, ten ser, te batoniki..wszystko co kocham najbardziej w jednym miejscu.. Sam nie wiem dlaczego tak długo zwlekam ze zrobieniem tego cudeńka.. Cudnie Ci wyszedł!!
OdpowiedzUsuńto wygląda przecudownie, przepysznie i w ogóle slinka mi cieknie, uwielbiam serniki, uwielbiam masy krówkowe więc z pewnością będę uwielbiać ten sernik, zapisuję do zrobienia! pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńOlivko, u nas też przez dwa dni było plus osiem, ale teraz zeróweczka.....:(.Ale słońce wyjdzie, wyjdzie...:):):)
OdpowiedzUsuńSerniki takie z dulche uwielbiam! Jak tylko zdobędę batoniki( bo mam nadzieję, że to nie tylko w Szwecji można je kupić...) to robię - na bank!
Pozdrawiam Cię mocno, serdecznie i ciepło:)
:*
Oliwko, skąd wiedziałaś że mam wyjątkową ochotę na sernik? :))) Podkradnę Ci kawałek, pozwolisz? ;)
OdpowiedzUsuńJa to się nawet cieszę że ten śnieg topnieje zanim doleci do ziemi, ech - byle do wiosny :)
Pozdrawiam ciepło :)))
O,jaki piękny Ci wyszedł ten serniczek OliwkO! Ja też go robiłam , potwierdzam,że jest przepyszny!
OdpowiedzUsuńPiękne ,apetyczne zdjęcia:)
Pozdrawiam.
A jak ja teraz zasnę po oglądaniu takich pyszności! to jest sernik pierwsza klasa! zachwyca nawet tych, którym nie dane było sprobować:)
OdpowiedzUsuńmiałam ochotę go robić, ale zjadłam batoniki zanim doczekały swojej chwili w serniku. ale utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że warto, bardzo warto:)
oj, ja też nie zasnę
OdpowiedzUsuńbardzo apetyczne zdjęcie [pierwsze, bo reszta mi się nie wyświetla]
wierzę, że pyszne, a Daim to moje odkrycie roku 2010...
Sama nie wiem, co wole: sernik czy Renate Przemyk. Najchetniej jedno i drugie.
OdpowiedzUsuńA slonce? Ono tylko czeka na umowiony znak. Wkrotce sie pokaze!
Cudowny w smaku musi być ten sernik, szczególnie ta polewa bardzo mnie zachęca.
OdpowiedzUsuńBoskie, boskie, boskie :))
OdpowiedzUsuńcudny sernik!!! wyglada wspaniale i apetycznie:)
OdpowiedzUsuńwiosna już niedaleko, już się zbliża.
OdpowiedzUsuńczekam na słońce, tak jak i Ty. zaczekajmy więc wspólnie.
cudowny sernik. chociaż wiosny brak (ale już idzie, idzie już do nas!). piękny, niesamowity smak.
muszę się chyba zabrać za szukanie tych cukierków bo inaczej nie ręczę za siebie i... pojawię się u Ciebie :-))
OdpowiedzUsuńuwielbiam te batoniki :) a ten sernik jest obłędny, cudowny :)
OdpowiedzUsuńMmmmm, ale pyszności!Kusisz tym sernikiem...
OdpowiedzUsuńuwielbiam serniki!!
OdpowiedzUsuńMEGA! Połączenie słodkiego serka i kajmaku, mmmmmm pycha! PS wpadam do Ciebie już od jakiegoś czasu, bardzo fajny ten Twój blog:) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńTwoje ciasto to jedna, wielka perwersja i lubieżność.. przepraszam, ale tylko tak mi się kojarzy:)
OdpowiedzUsuńps. posiedzę u Ciebie, posłucham piosenki:)
"Rozmazujący" i "dulche de leche" to dwa słowa klucze w Twoim opisie, które by mnie przekonały nawet, gdyby nie było zdjęć. Ale jeśli smakuje tak, jak wygląda, to z pewnością warto.
OdpowiedzUsuńNie robiłam jeszcze tego sernika, cały czas czekał na swoją kolejkę, ale chyba dostanie przyspieszenia, bo Twój kawałek ze zdjęcia mnie zahipnotyzował :D
OdpowiedzUsuńta polewa... chyba zrobiłabym podwójną porcję żeby część wyjadać prosto z miski :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
ten kajmak działa na mnie jak magnez :)
OdpowiedzUsuńOliwio czy widzisz tą szczękę, która mi opadła i dynda nad klawiaturą? ;) To ja ją teraz pozbieram, zapiszę przepis i jak sama taki sernik wyczaruję to dam znać :) A największą fanką kajmaku była moja koteczka Lili, uwielbiała wylizywać go prosto z ... łyżki :)
OdpowiedzUsuńOch nie ! Dlaczego ja o zobaczyłam? Kocham kajmak i kocham daim (jedyne batoniki jakie kupuję). I to wszystko w towarzystwie sera. Nie znoszę jeździć do centrów chandlowych w weekendy, ale pogbam do Ikea po daimy. Muszę ten sernik upiec.
OdpowiedzUsuńyyyyy, i Ty to wszystko tak sama, własnymi ręcami????
OdpowiedzUsuńpodziwiam, całkiem poważnie :)
ta polewa mnie rozłożyła, z chęcią bym ją zlizała ;)
OdpowiedzUsuńDziewczyny! Ponownie dziękuję za wszystkie miłe słowa. A wirtualnie każdą z Was częstuję kawałeczkiem. ;)
OdpowiedzUsuńAniu ja bym Ci go nawet z wielką chęcią specjalnie upiekła i podwiozła! ;)
Jolanto mnie udało się powstrzymać. Za to moja Mama zjadła jedną paczuszkę, przez co zabrakło mi batoników na wierzch.
Ewelinko są dostępne w Ikei z tego co mi wiadomo. Ale ja przywiozłam je sobie z UK.
Moniko hmm... telepatia? Cieszę się, że akurat trafiłam w to, na co miałaś ochotę. :)
Nino a częściej Ci się zdarza, że nie wyświetlają się u mnie zdjęcia?
Myniolinko ja zapraszam! ;))
Delikatessen cieszę się, doceniam. Dziękuję!
Karolino tak. Zdecydowanie smakuje tak, jak wygląda. A nawet lepiej!
Ka.wo podnoś, podnoś. A potem zabieraj się do pieczenia!
Ja z kajmakiem mam tak, że potrafię zjeść pół puszki na raz. To chyba nie jest za dobrze, co?... ;)
Pozdrawiam Was!
A już zaczęłam się zastanawiać, skąd można wytrzasnąć te batoniki ;)
OdpowiedzUsuńCiacho wygląda tak, że aaaaaach! tylko dziabnąć ;)
Pysznie, normalnie ślinka cieknie, mniam!
OdpowiedzUsuńWygląda smakowicie.
OdpowiedzUsuńteraz już wszystko widzę, nie wiem dlaczego wcześniej był błąd
OdpowiedzUsuńWidzę, że też sernikujesz - w dodatku kusząco :) U mnie zima nie wróciła - trwa Przedwiośnie.
OdpowiedzUsuńTo zabawne, jak nienawidziłam tej lektury w szkole i jak dobrze dopiero teraz rozumiem, czemu ten tytuł. Przedwiośnie to chyba najbrzydsza, najbardziej beznadziejna pora roku...
I ta niecierpliwość oczekiwania.
o wow co za ciasto. Tylko nie wiem czy udaloby mi sie tutaj kupic dulce de leche. Nie pozostaje mi pewnie niz inego jak samej przygotowac kajmak. Zapisze sobei przepis i pewie kiedys z niego skorzystam
OdpowiedzUsuńTen sernik jest tak niezwykle zachęcający, ze ach... Świetny pomysł z tym kajmakowych wierzchem i daimami. Mniam... :)
OdpowiedzUsuńOczko no widzisz, jak Cię wyprzedziłam! ;)
OdpowiedzUsuńKatarzyno :)
Feeriasmaków takim jest!
Nino zaniepokoiło mnie to, bo wcześniej dostałam już informację od Czytelniczki, że pojawiają się właśnie problemy z wyświetlaniem zdjęć na moim blogu.
Usagi tak, niecierpliwość... A tu jeszcze (aż? tylko?) miesiąc...
Iis11 powodzenia w poszukiwaniach! Warto. :)
Escapade Gourmande wszelkie ukłony do Dorotki, źródła przepisu. :)
Pozdrawiam!
Oliwko,
OdpowiedzUsuńwiększe zdjęcia- piękniejsze.
Kocham już teraz ten sernik:)
ale sernik!
OdpowiedzUsuńjak to dorze, że ja jestem sernikowe beztalencie ;)
czy mogę w tym serniku zwiększyć jego proporcje, bez ryzyka,że sernik się popsuje?
OdpowiedzUsuńMartyno myślę, że zwiększenie proporcji nie powinno źle wpłynąć na sernik. Po prostu będziesz miała... więcej dobrego. ;))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!