NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

czwartek, 13 stycznia 2011

Sernikobrownie z wiśniami i w otoczeniu słów, zapachów i obrazów.

Czas ostatnimi czasy biegnie jak oszalały, pomimo nadziei i usilnych prób nie chcąc zatrzymać się choćby nie chwilę

A mimo to ja

wsłuchuję się w dźwięki

wdycham powietrze przepełnione świeżością

zatrzymuję się w miejscu i patrzę...

Na to, co dokoła
Na to, co niewidzialne

Przy blasku jednej jedynej lampki dającej ciepłe światło wypijam kubek zielonej herbaty

Zapisuję kartki
Kolejne i kolejne

Ostatnio słowa, obrazy, dźwięki i zapachy otaczają mnie ze wszystkich stron...

Sernikobrownie z wiśniami
/przepis od Liski






Brownie:
200 g gorzkiej czekolady dobrej jakości
200 g miękkiego masła
200-250 g cukru pudru
3 jajka
100 g mąki


Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej i ostudź.

Masło zmiksuj z cukrem pudrem na gładką masę, a następnie dodaj jajka - wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. Wlej roztopioną czekoladę i ucieraj dalej. Następnie dodaj mąkę.

3/4 mikstury rozprowadź na dnie wyłożonej papierem do pieczenia prostokątnej blaszce o wymiarach 20x30 cm.


Masa serowa: 
100-150 g cukru
500 g sera kremowego
2 jajka
cukier waniliowy lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
200 g drylowanych wiśni lub malin (mogą być mrożone) [użyłam wiśniowej konfitury z mnóstwem całych owoców; sprawdziła się doskonale] 

W misce utrzyj ser, cukier, jajka i cukier waniliowy. Masa powinna mieć gładką konsystencję. Wylej ją na czekoladowe ciasto.

Na wierzch wyłóż resztę ciasta brownie i ułóż owoce.

Piecz całość 45-60 minut w 170-180 st. C. Studź w uchylonym piekarniku.


Smacznego!

Bardziej sernik czy bardziej brownie?  To pierwsze pytanie, które nasunęło mi się przy kosztowaniu tej pyszności. Doszłam do wniosku, że tak naprawdę, to takie niewiadomoco. Z jednej strony - moc czekoladowych wrażeń, z drugiej - cudowna kremowość sernika, a do tego wszystkiego dochodzi kwaskowatość wiśni (u mnie w słodszej nieco, konfiturowej wersji). Prawdziwie rozkoszne połączenie! Liska miała rację pisząc, że to przepis godny ostatniego deseru w życiu. Wspaniale wilgotny (nawet trzeciego dnia), słodki, ale nie przesłodzony (użyłam w sumie 325 g cukru). Mnie najlepiej smakował z odrobiną gęstej, kwaśnej śmietany i dodatkową porcją wiśniowej konfitury. Polecam!

23 komentarzy:

  1. Uwielbiam to ciasto. Co prawda robiłam z malinami ale napewno i z wiśniami jest rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też robiłam z malinami i gdyby nie fakt, że marudzą w domu na czekoladę, to chyba non stop bym piekła to sernikobrownies. Bardzo mi się podoba wersja z wiśniami z konfitury, to dopiero musi być eksplozja smaku:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta czerwień wiśni jest boska. Cudowne połączenie

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja meliskę... O tej porze to nawet dwie meliski... A sernikobrownie to pychota - robiłam, bardzo lubię:):):). Oliwko czasu na zapatrzenie mi brak....! Powypatruj za mnie...! Czekam na wiatr co rozgoni ciemne skłębione chmury i na piątek po pracy! Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam sernikobrownie! Przypomniałaś mi jak bardzo nam smakowało. Muszę koniecznie je kiedyś powtórzyć:)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno pyszne, bardzo lubię wiśnie w ciastach, a w połączeniu z czekoladą to już niebo w gębie.

    OdpowiedzUsuń
  7. kusisz tym deserem. czerwona konfitura nadaje charakteru, super

    OdpowiedzUsuń
  8. kusisz tym deserem. czerwona konfitura nadaje charakteru, super

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany, jakie apetyczne zdjęcia. Wspaniałe ciasto :))

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba niedługo zrobię brownie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zbieram się i zbieram i zebrać się nie mogę żeby zrobić to ciasto:<

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciasto to zrobiło swego czasu furorę wśród moich znajomych :)

    Oliwko! ale ciasto ciastem - Twoje zdjęcia! cudowne!

    I wiesz... ja się staram codziennie choć na chwilunię zatrzymać i popatrzeć. Żeby nie przegapić właśnie tego, co niewidzialne...

    I tak nagle ciekawość mnie ogarnęła, jak Twój pokój wygląda :)
    i ta lampka...

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  13. herbata zielona, blask lampki... bardzo atmosferycznie... xd i wspaniałe brownie.

    OdpowiedzUsuń
  14. O ludzie te wisienki. Dobrze, że jadłam dzisiaj naleśniki z wiśniową frużeliną to może jakoś wytrzymam do rana.

    OdpowiedzUsuń
  15. A to juz jest bardzo powazna rozpusta! Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oliwko! To zdecydowanie najpiękniejsze sernikobrownie jakie widziałam. Cudownie apetyczne zdjęcia. Arek ma rację, że to poważna rozpusta:)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  17. Och, marza mi się te wszystkie Twoje smaki Oliwko... Ja tez siedze i zapisuję kartki, tylko pozniej musze to wszystko wbić sobie do głowy. A potem zdać i siup do następnego egzaminu. Juz sie nie mogę doczekać 10 lutego, będzie po wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiosna w powietrzu, wiosna ;)

    A to drugie zdjęcie po prostu powalające. Mniam...

    OdpowiedzUsuń
  19. yummy it looks tasty:)x


    http://inablondeworld.blogspot.com/ pls check it out my blog is about fashion though i hope that you will like it:)

    maybe follow each other xx

    OdpowiedzUsuń
  20. Oliwko! Toż to cudeńko a nie ciasto :) Prawdziwa pychota nad pychotami :)
    Mniam....

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiosenko ja upiekę go z malinami bez wątpienia, może więc i Tobie uda się wypróbować wersję z wiśniami?

    Marto u mnie na szczęście z czekoladą nie ma problemu. Wszyscy jednak marudzą, że rosną im obwody wszelakie. ;))

    Kulinarne-smaki oj tak, zdecydowanie pyszna sprawa!

    Ewelinko z ziół, to ja raczej preferuję miętę. Na noc, dla lepszego trawienia. ;)
    Mam nadzieję, że wiatr powiał mocno o weekend się udał? :*

    Majanko prawda, że jest cudowne?

    Ano właściwie to chyba jedno z klasycznie pysznych połączeń jest. Mniam!

    Kaś miałam ochotę na takie sernikobrownie, a ona była jedyną dostępną mi alternatywą świeżych wiśni...

    Turlaczku dziękuję!

    Paulo a będę mogła liczyć na kawałeczek? ;)

    Małgo miałam podobnie. A teraz wiem, że zdecydowanie nie warto czekać i najlepiej zabrać się za nie czym prędzej. :)

    Aniu może kiedyś się przekonasz? Choć wtedy to pewnie będzie Inny Pokój w Innym Domu. To już wkrótce...

    Karmelitko szeroki uśmiech Ci ślę!

    Kabamaigo może, może... ;))

    Arku czasem można, a nawet trzeba sobie pozwolić! ;)

    Aniu dziękuję Ci serdecznie! ;*

    Asiu mnie ostatnio właśnie jakoś nie bardzo idzie wbijanie do głowy. Za to w dyscyplinie obijania się powinnam dostać złoty medal. Trzeba by coś zadziałać...
    Powodzenia Ci życzę! Na pewno wszystko pójdzie jak z płatka. :*

    Usagi podobno w środę ma spaść śnieg. Ech! Ale marzec już wkrótce...

    Thekla thanks!

    Szarlotku a dziękuję, dziękuję! :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam połączenie wiśni z czekoladą...jadłam kiedyś takie brownie (nie mojej roboty) i było pyyyszne!

    OdpowiedzUsuń
  23. Oliwko droga,
    usmiechnij sie :-)
    usciski serdeczne pelne slonca z zakamarkow wyobrazni Ci sle :-)
    Anna

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...