NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

poniedziałek, 28 lutego 2011

Marchewka, limonka, przyprawy... i 26.02.

26.02.

Pośród tłumu próbuję odnaleźć siebie

Daję się ponieść fali

Od czasu do czasu zerkam na otaczające mnie twarze pełne uśmiechu
Uśmiecham się i ja 

Szczelnie otoczona, ale jakże wolna

Nie mogąca złapać oddechu, ale oddychająca pełną piersią

Zdzieram gardło
I Inni zdzierają gardła

Męczę stopy
I Inni męczą stopy

Przepełniona, przepełnieni energią
Swobodą
Radością w najczystszej postaci

Aromatyczna zupa marchewkowa z przyprawami i limonką
/przepis Billa Grangera z książki "Nakarm mnie"


Składniki:
2 łyżki oliwy z oliwek
2 cebule, pokrojone w kostkę
2 łyżeczki świeżo startego korzenia imbiru
2 ząbki czosnku, rozgniecione
1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
1 łyżeczka mielonej kurkumy [użyłam colombo]
1 1/2 łyżeczka mielonego cynamonu
1 kg marchewki pokrojonej w plastry
1,5 l bulionu
1 łyżeczka brązowego cukru
1 łyżka stołowa soku z limonki [dodawałam do smaku]
sól, pieprz, chilli, sumak
do podania: sumak, ew. gęsty jogurt

Na średnim lub dużym ogniu rozgrzej duży garnek i wlej do niego oliwę. Wrzuć cebulę i smaż powoli, co pewien czas mieszając, aż się zeszkli. Dodaj starty imbir, czosnek i przyprawy. Mieszaj przez kilka minut, aż wydzieli się aromat.

Dodaj marchew i bulion. Zagotuj, zmniejsz ogień i gotuj przez 30 minut - do momentu, aż marchew zmięknie.

Zestaw garnek z ognia, zmiksuj zupę na puree ręcznym blenderem.  Do jeszcze gorącej wmieszaj cukier, sok z limonki oraz dopraw do smaku.

Zupę wlej do misek; podawaj z kleksem jogurtu posypaną z wierzchu sumakiem.


Smacznego!

Nieprawdopodobnie aromatyczna zupa, w której łączą się przeciwstawne smaki: słodycz marchewki i cukru, ostrość imbiru, chilli i czosnku, kwaskowatość limonki. Nie bójcie się dodawać do niej cynamonu. Absolutnie nie gryzie się z ideą zupy. Wręcz przeciwnie. Nadaje jej niepowtarzalny rys. Wyobraźcie sobie zapach, jaki rozchodzi się po domu, gdy na rozgrzaną patelnię wrzucicie wszystkie te wspaniałe przyprawy... Całość domyka kwaśna pikantność colombo (oczywiście jeśli go nie macie, nie rezygnujcie z tego przepisu! i bez niego będzie smakowity - choć mniej orientalny). Nieprawdopodobne uczucie, kiedy wszystkie te aromaty wiążą się w jedno najpierw w nosie, a następnie rozlewają się na języku aksamitną kremowością.  Zupa jest cudownie gęsta; ja najbardziej lubię ją pić z ulubionego, szerokiego kubka. Doskonale smakuje w towarzystwie czosnkowych bułeczek. Ale o nich przy innej okazji...

34 komentarzy:

  1. uwielbiam twarze pełne uśmiechu, wiesz?
    a odnajdywanie się pośród tłumu wcale nie jest takie proste, niestety.
    rozgrzewające miseczki pełne smaków lubię też.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupa nie dość, że marchewkowa to z takimi przyprawami, no i jest kumin :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno robiłam dość podobną, bardziej w tajską stronę przyprawowo i z dodatkiem selera. Super sobie dają radę takie zwykłe warzywa z egzotycznymi dodatkami. Wyobrażam sobie, że zupa była przepyszna!

    OdpowiedzUsuń
  4. I niech mi ktos powie, ze muzyka nie laczy ludzi :)
    Zupa fantastyczna! Nawet takiej antymarchewkowej kreaturze jak ja sie podoba, a to juz cos.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupa wygląda bardzo smakowicie! Wierzę, że cynamon świetnie do niej pasuje. Ja zawsze dodaję odrobinę cynamonu do zupy pomidorowej. Jest o wiele lepsza! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sprawę marchewkowej muszę koniecznie raz jeszcze przemyśleć :) i zrobić do niej jeszcze jedno - może tym razem udane - podejście :)

    I cieszę się, że wrażenia po_sobotnie pozytywne :) oby więcej takich muzycznych sobót :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oliwka, to niesamowite, wlasnie Cie czytam i widze ze Ty czytasz mnie :-)
    Krzyczalas, spiewalas?

    Rozbudzilas moja pamiec ta zupa - kiedys jadlam cos co nazywalo sie krem z marchewki, delikatne niesamowicie, slodkawe, z makaronem nalesnikowym, od lat planuje sprobowac sama - moze wreszcie! sciskam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Alez fajna zupa Oliwko! Strasznie mi się podoba takie połączenie:)
    Mniam:)
    pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A marchewki i limonki jeszcze nie próbowałam. I suma też nie! Ale mam inne fajne przyprawy, pobawię się!

    Pozdrawiwam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię taką radość w najczystszej postaci - bardzo lubię. Zatęskniłam, bo od jesieni nie miałam okazji tak się radować...
    Pycha zupka - a już wspomnieniem czosnkowych bułeczek narobiłaś mi wielkiego smaku.
    Pozdrawiam Cię gorąco, Olivko!

    OdpowiedzUsuń
  11. o cynamonie do marchewkowej i pomidorowej to nie pomyślałam, dzięki za pomysł

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż poczułam te aromaty.. lubię takie warzywne, pachnące orientem kremy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Takiej zupy jeszcze nie jadłyśmy. Kojarzy nam się z dzieciństwem :) Ale może czas odkryć ją na nowo, przy Twojej pomocy :)

    pozdrawiamy ciepło

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj to pięknie musiało być 26.02 Oliwka :)))

    A zupa taka jak lubię, z limonką, ach :)))

    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha, a do mnie dzisiaj własnie przyszła cała paczuszka kuminu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. podoba mi się ta aromatyczna zupa!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak na razie robiłam z pomarańczą, ale jak widać marchewkowa bardzo lubi cytrusowe połączenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Marchewkowa radość!
    ściski i buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja to za taką zupę dałabym się posiekać i zdjęcie zupy pierwszy sort ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. wspaniała zupa, Oliwko. Uwielbiam zupy, wszelkiego rodzaju, a ta tak doprawiona...mmm. Ja zaraz zabieram się za kalafiorową:) Niech żyją zupy! A Twoją zrobię niebawem, tylko muszę zdobyć sumak. Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ostatnio zdzieram gardło z wielką radością :) taka zupa byłaby dla niego prawdziwym balsamem, mniam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Tą zupą trafiasz celnie w mój gust. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  23. zupka bardzo pieknie sie prezentuje:) z taka iloscia przypraw musi smakowac super:)

    OdpowiedzUsuń
  24. zupa z odrobiną limonki kiedyś skradła moje serce i już mam ochotę na powtórkę dzięki Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Marchewkowa to jedna z moich ulubionych zup, ale nie próbowałam jeszcze wersji tak aromatycznej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. już od dłuższego czasu planuję ugotować zupę marchewkową. myślę, że najwyższy czas się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie śliczne zdjęcia! Zupka też fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie próbowałam takiego połączenia, a czuje ze warto :)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. pyszna ta zupka, taka rozgrzewająca :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajna ta marchewkowa radość :) Już od samego patrzenia od razu robi się cieplej i weselej:)

    OdpowiedzUsuń
  31. To ja poprosze miseczke tej zupy :) Strasznie podoba mi sie jej kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojj...za taką pyszną aromatyczną zupkę wiele bym dała:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...