Widzę je na sklepowych wystawach
Czuję w babkowej atmosferze
Zapisuję na wystrzępionej kartce wyrwanej ze starego notatnika
Święta Wielkanocne
Tak niespodziewanie późne w tym roku
Próbuję wczuć się w atmosferę oczekiwania
Usiłuję cofnąć się pamięcią kilka lat wstecz
Pełna uśmiechu niecierpliwość i dziecinnie naiwne plany
Tak niedawno
Tak dawno...
A Wy, ulegliście już radosnej atmosferze Wielkiej Nocy?
Czy może jeszcze do Was nie dociera, że to już?...
Sernik krakowski
/na podst. przepisu Pierre'a Herme, znaleziony u Liski
Spód:
250 g mąki
125 g cukru pudru
ziarenka z 1 laski wanilii (lub łyżeczka ekstraktu z wanilii)
125 g masła
1 jajko
Z podanych składników szybko zagnieć ciasto (można przy pomocy kuchennego robota, ale wówczas należy miksować tylko do momentu, aż składniki zaczną się sklejać. Zbyt długo wyrabiane ciasto kruche, po upieczeniu jest twarde).
Z ciasta uformuj kulę, zawiń ją w folię i schłódź w lodówce przez 30-40 minut.
Następnie 2/3 - 3/4 ciasta (ta ilość zależy od tego, ile chcesz zostawić na paski ozdabiające wierzch sernika) rozwałkuj na prostokąt, którym wyłóż dno formy [u mnie duża prostokątna blaszka, taka tradycyjna; u Liski 26x30 cm] wysmarowanej masłem i lekko wysypanej bułką tartą. Resztę ciasta zawiń w folię i schowaj do lodówki. Piekarnik nagrzej do 180 st C. Spód ciasta ponakłuwaj, wstaw do piekarnika i podpiekaj przez 15 minut.
Masa serowa:
1 kg twarogu trzykrotnie mielonego [jak najtłustszego; u mnie 750 g twarogu 8% tłuszczu i 250 g mascarpone]
8 jajek, osobno białka i żółtka
100 g miękkiego masła
250 g cukru pudru
3 łyżki cukru waniliowego
3 łyżki mąki ziemniaczanej [zapomniałam]
100 g rodzynek (ważne, by były to małe rodzynki bez pestek) [nie dodałam]
1 żółtko, roztrzepane [pominęłam]
lukier
Masło włóż do dużej miski, dodaj 200 g cukru i cukru waniliowego. Utrzyj na krem. Kiedy masa będzie jasna, dodawaj po 1 żółtku, a następnie po łyżce twarogu. Ucieraj tak długo, aż wszystkie składniki dobrze się połączą.
Białka ubij w drugim naczyniu na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając pozostałe 50 g cukru pudru.
Do masy serowej dodaj rodzynki i mąkę ziemniaczaną (jeśli jej używamy). Następnie powolnym, ale zdecydowanym ruchem wmieszaj pianę z białek.
Masę wlej na podpieczony spód.
Z reszty ciasta kruchego uformuj wałeczki i układaj je na wierzchu sernika tworząc kratkę. Posmaruj ją żółtkiem i całość wstaw do piekarnika. Piecz przez 50-60 minut.
Po upieczeniu wyłącz piekarnik, uchyl drzwiczki i pozwól sernikowi ostygnąć. Po ostudzeniu, kiedy będzie zimny, polukruj.
Najlepiej krój go dopiero następnego dnia.
Smacznego!
Tradycja w najpyszniejszym wydaniu. Ciężki, kremowy i bardzo konkretny. Bez dodatku mąki wspaniale mazisty. Doskonale waniliowy - wanilia w cieście, wanilia w serowej masie... Słodki (możecie spokojnie zmniejszyć porcję cukru w serowej masie do 150 - 200 g). Ślicznie rumiany na wierzchu. Polski. Mój, lokalny... Od teraz jeden z ulubionych - ale w kwestii serników nie możecie liczyć na moją obiektywność ;)... Podobno nieopadający. Ja pewnie coś poknociłam, bo nieco się obniżył. Minimalnie jednak - nie zaszkodziło to ani jego prezencji, ani, tym bardziej, smakowi. Doskonałemu. Jeśli jeszcze wahacie się, jakie ciasto upiec na Wielkanoc, ten sernik będzie świetnym wyborem.
NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka
- Zaytoon
- Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.
czwartek, 14 kwietnia 2011
Pyszna tradycja po krakowsku i pełna uśmiechu niecierpliwość.
Etykiety:
ciasta,
retro przepisy,
serniki
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Sernik, uwielbiam. Piękny.
OdpowiedzUsuńMogę kawałeczek? Ślicznie wygląda!
OdpowiedzUsuńUwielbiam go. Jest taki...dostojny. ;)
OdpowiedzUsuńA atmosferę czuję tak troszeczkę.
Poczuję w pełni jak zrobię listę świątecznych wypieków.
Kiedy zobaczyłam tytuł Twojego posta, myślałam, że z uśmiechem niecierpliwisz się wyników testów! ;).
tu mnie masz. :p Właśnie przepisu na sernik poszukiwałam. Ten wygląda baardzo, bardzo apetycznie :)
OdpowiedzUsuńAleż cudowny. Swoją drogą krakowski i od Pierra?
OdpowiedzUsuńZdjęcia z truskawkami - mistrzostwo świata.
Pięknie wygląda! U mnie tylko słodkie serniki idą, więc dla nas idealny:))
OdpowiedzUsuńOliwko, ja ich nie czuję, dla mnie to jeszcze nie TEN czas..., to jeszcze NIE JUŻ... Nawet nie chce przyspieszać...
OdpowiedzUsuńA uwierzysz, że przed chwilą odłożyłam książkę Pierra H.? Oglądałam ten sernik:). Śliczny Ci wyszedł:)
wspanialy jest Oliwko! Uwielbiam serniki, a krakowski jest jednym z tych najlepszych:)
OdpowiedzUsuńPięknie u Ciebie wygląda.
Uściski:*
Jaki on ładny! taki dostojny i słoneczny, jak znalazł na Wielkanoc.
OdpowiedzUsuńPiękny i aż mityczny :) Cudnie się udał!
OdpowiedzUsuńPrawdziwy polski sernik !
OdpowiedzUsuńPięknie wygląda, bardzo apetycznie :) Podoba mi się bardzo !
Wspaniale się prezentuje. Bardzo apetycznie:)
OdpowiedzUsuńWielkanocy nie swietuje, ale to nie znaczy, ze nie skusilabym sie na taki sernik. Cudowne zdjecia, niemal czuje ten zapach!
OdpowiedzUsuńUwielbiam serniki i Twojego też bym nie odpuściła ;]
OdpowiedzUsuńnie dawno u mnie też był serniczek krakowski i był pycha
OdpowiedzUsuńuwielbiam go! chyba upiekę na święta:)
OdpowiedzUsuńOliwko! Piękne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńSernika krakowskiego jeszcze nie piekłam, a Twój wygląda tak kusząco, że chyba w końcu "popełnię":)
Uściski!
Cudownie wygląda to ciacho:) Dla takiej serniko-maniaczki jak ja przepis jest idealny:)
OdpowiedzUsuńPiękny sernik ! Ja będę piekła w piatek przed Wielkanocą, wedlug rodzinnego przepisu.
OdpowiedzUsuńMnie sie atmosfera już udzieliła. Rzeżucha posiana, zakwas na żurek i barszczyk nastawione, jutro wrzucę słoikową białą kiełbasę, co ją dziś zrobilam :)
Dziewczyny! Częstuję każdego, który mnie odwiedzi! Sernik jest na tyle duży, że dla każdego starczy. Polecam Wam go z całego serca, bo smakuje naprawdę wybornie.
OdpowiedzUsuńHolgo o nie, na tę informację bez wątpienia czekać będę bez uśmiechu! ;))
Kabamaigo dziwne, prawda? Ale zauważyłam, że on lubi "mieszać się" do polskich wypieków. I całkiem nieźle mu to idzie!
Ewelinko ja wierzę w blogową telepatię, wiesz? ;))
Maggie dla mnie Wielkanoc ma raczej wartość sentymentalną, niż duchową, ale chętnie spędzam ten czas wpierw przy piekarniku, a później z rodziną...
Pozdrawiam Was serdecznie! :)
Tak myślałam ;).
OdpowiedzUsuńDodam jeszcze, że śliczne zdjęcie w profilu. Rozumiem, że na Dzień Czerwonej Szminki ;) ?
Sernik przy mnie nie ma szans na długie stanie ;) Rzadko kiedy doczekuje następnego dnia. Baardzo mi się podoba drugie zdjęcie ;) Wielkanocną atmosferę pewnie poczuję dopiero na rezurekcji :)
OdpowiedzUsuńOliwko, właśnie obejrzałam zdjęcie w profilu i muszę przyznać,że śliczna z ciebie istotka :)Sernik wygląda tak apetycznie,że gdyby nie ekran to mój i tylko mój byłby duuuży kawałek tych pysznosci:) Twój blogasek jest w pełnym rozkwicie :) Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńale piekny serniczek, wyglada naprawde bardzo pysznie:)
OdpowiedzUsuńa to zdjecie z truskawkami jest piekne:)
Holgo do momentu podania wyników jeszcze jednak dużo czasu - to dopiero w połowie czerwca!
OdpowiedzUsuńA zdjęcie tak, wykonane z myślą o owym Dniu. Poza tym... lubię go.
Praline z tym sernikiem, to podobnie jak u mnie - z racji wielkości przetrwał 24 godziny. ;))
Szarlotku aż się zarumieniłam od tylu komplementów. Dziękuję Ci bardzo za te przemiłe słowa! ;** A blog... staram się. Czasem nawet trochę wychodzi.
Ago wygląda pysznie, smakuje pysznie... Ideał! ;)
Pozdrawiam!
Cale wieki juz nie jadlam sernika krakowskiego :) Twoj Oliwko wyglada doskonale. I tak mi sie teraz zamarzyl, ze chyba mu sie nie opre :) Co do swiat...z racji tego, ze co roku spedzamy je z daleka od rodziny sa dla mnie troche smutne. A szkoda bo to moje ukochane swieta. Tak, lubie je bardziej niz Boze Narodzenie, moze to z powodu wiosny a moze dlatego, ze ja sama urodzilam sie w Wielkanoc (dokladnie w Smingus Dyngus:)?
OdpowiedzUsuńP.S. Zdjecie w profilu przeurocze :))
Aż żal jeść tają Piękność ;-D
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
Piekne zdjęcia i sernik pysznie wygląda:) ja krakowskiego dawno juz nie jadłam, bo tylko babcia u nas piekła takie. Pozdrawiam cieplutko!
OdpowiedzUsuńjak dla mnie to ideał :) cudowne zdjęcia, aż ciężko się oprzeć :)
OdpowiedzUsuńpiękny!
OdpowiedzUsuńwygląda pięknie!
OdpowiedzUsuńPo krakowsku, mniam! :) Tak mi nazachwalałas Oliwko ten sernik, że jak miałam odłożony przepis do wypróbowania, tak teraz się waham nad tym ;)
OdpowiedzUsuńbuziak ogromny! :*
Uwielbiam, też piekłam ostatnio!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Mlask, uwielbiam go.
OdpowiedzUsuńsernik i kawa, hmmm rozmarzyłam się...
OdpowiedzUsuńWłaśnie go upiekłam. Wygląda baaardzo smakowicie, a masa serowa zachwyciła mnie swą aksamitną konsystencją już w trakcie przygotowań. Dziekuję za fantastyczny przepis i pozdrawiam świątecznie :)
OdpowiedzUsuńTen sernik jest po prostu niewiarygodnie cudowny : aksamitny, fantastycznie puszysty, słodki w sam raz, u nas zniknęła już duża blacha i mam zamówienia na przepis i serniki na rodzinne imprezy:) Dziękuję za przepis
OdpowiedzUsuń