Czasem bywa tak, że widzisz u kogoś przepis i od razu wiesz - "tak! muszę to zrobić"
Czasem bywa tak, że ktoś pokazuje u siebie recepturę, którą Ty od dawna masz na oku
Czasem w końcu bywa tak, że ktoś zupełnie przypadkiem przygotowuje coś, co gościło całkiem niedawno w Twojej kuchni
Wtedy myślisz sobie - "telepatia jak nic! Ciekawa sprawa..."
Właśnie z takich zbiegów okoliczności powstała Kuchnia do kwadratu, czyli pora na sezon. Tradycja, którą od maja próbujemy wprowadzać w życie na naszych blogach razem z autorką przeuroczego kącika, Book me a cookie, Asią. To comiesięczne gotowanie, smażenie, pieczenie i Smakowanie zgodnie z ideą sezonowości.
w maju rabarbar
w czerwcu truskawki
w lipcu jagody
w sierpniu morele
a we wrześniu...
We wrześniu Zawirowania. Poplątane ścieżki i Sen. Deszczowe nastroje (choć za oknem słońce). Niegotowanie i Niepieczenie. Oczy zamknięte na skarby schyłku lata. Szkoda. Wszak we wrześniu mamy sezon na śliwki. Fioletowe. Żółte. Aromatyczne. Ulubione. I pomimo komplikacji - są.
Wrześniowo-październikowe. Zamknięte w słoiku. Aromatycznie najprostsze.
Wrześniowo-październikowe. Zamknięte w słoiku. Aromatycznie najprostsze.
Asiu - dziękuję za wyrozumiałość...
Dżem śliwkowy z wanilią. Najprostszy. Najlepszy.
/przepis własny
Składniki (3 słoiczki):
1,5 kg śliwek
200 g cukru waniliowego (domowego; lub 200 g cukru + laska wanilii)
100-300 g cukru białego (do smaku)
Śliwki przetnij na pół, pozbaw pestek, a następnie pokrój na niewielkie kawałki. Zasyp cukrem i odstaw na noc. Następnego dnia smaż na małym ogniu, na początku mieszając sporadycznie, a gdy płyn odparuje, coraz częściej. Uważaj, by całość nie przypaliła się.
Dżem smaż do momentu otrzymania pożądanej konsystencji. Czas zależał będzie od poziomu dojrzałości śliwek i ilości dodanego cukru. Moje były bardzo twarde i posłodziłam je dosyć hojnie - całość trwała około 2,5-3 godziny. Oczywiście dżem w momencie zdejmowania z ognia nie będzie całkowicie gęsty - ostateczny poziom gęstości osiągnie dopiero po całkowitym przestygnięciu.
Smacznego!
Smak śliwek w najczystszej formie. Bez udziwnień i niepotrzebnych dodatków. Upadek lata i wzlot jesieni zamknięte w słoiku rubinowej pyszności. Najprościej. Najlepiej.




12 komentarzy:
Cudny jest Oliwko! Na zdjęciach wygląda obłędnie :)
Pyszny dżem! Uwielbiam takie.
Śliczne zdjęcia .
Pozdrowienia:)
śliwki i wanilia...genialne!
Oliwko, a może tak czasem trzeba - zamknąć oczy, wyciszyć się... A powidełka pycha - tez dodaję cukru wanilowego:)
słoiczek pełen wspaniałego smaku, pozazdrościć takiego na stanie :)
Mmmmmmmmmm....
Uwielbiam takie przetwory. U mnie w tym roku śliwka w czekoladzie ale za rok pokombinuje z innymi wariacjami :)
Alez to musi byc pyszne! Mi rowniez wrzesien kojarzy sie nieodmiennie ze sliwkami. A sliwki uwielbiam w kazdej postaci.
cudowne zdjecia:) zaraz pobiegnę do spiżarni po słoik powideł, zjem na kolację z domowym chlebkiem:)
Taki dżemik to musi być pyszny! z naleśnikami
Prosty smak jesiennych,słonecznych śliwek zamknięty w słoiczku;)Skądś to znam;)Pysznie,pozdrawiam ciepło.
wspaniale zdjecia:) a taki dzemik jest naj, naj, najlepszy:)
Prześlij komentarz