NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

piątek, 4 listopada 2011

Blondynka z krową, czyli butterfudge blondies i Oderwanie.

Spacer pośród urokliwych uliczek
wyściełanych dywanem z liści

Wiatr wkradający się pośród fałdy szalika
Obcasy stukające po nierówności brukowanych ścieżek

Podwójne odbicia w witrynach


Myśli zagubione pośród miękkości poduszek

Wspomnienia spowite aromatycznym dymem
osnute kojącymi dźwiękami muzyki

Oderwanie...

Butterfudge blondies
/przepis z książki 1001 Cupcakes, cookies & other tempting treats; z moimi minimalnymi zmianami


Składniki:
125 g masła, miękkiego
200 g złocistego, drobnego cukru
2 duże jajka, ubite lekko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
250 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
125 g miękkich krówek, pokrojonych na drobne kawałki
1 średniej wielkości jabłko


Masło ubij z cukrem na jasną, puszystą masę. Miksując, wbijaj po jednym jajku, a następnie dolej ekstrakt  z wanilii. Przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia i połącz całość przy pomocy miksera. Dorzuć krówki i jabłka. Wymieszaj.

Ciasto przełóż do kwadratowej formy o długości boku 20 cm. Wygładź wierzch.

Piecz w 180 st. przez ok. 40-45 minut - do suchego patyczka

Przestudź blondies, a następnie (ewentualnie) posyp cukrem pudrem.


Smacznego!

To konkretne blondies jest ciastem do bólu wręcz zwyczajnym. Smacznym, ale bez polotu i wielkiego wow po zjedzeniu kolejnego i kolejnego kawałka. Nie zmienia to jednak faktu, że ma przyjemną, poprzetykaną chrupiąco-ciągnącymi krówkami miękkość w środku i delikatnie chrupiąca skórkę z wierzchu. Od siebie do ciasta dorzuciłam jabłko, na przekór nudzie i żeby ciasto choć odrobinkę mogło udawać zdrowe. Zapewne zniknie szybko, zapewne go polubicie i zapewne, choć przecież nie warto uogólniać, upieczecie go raz, a następnym razem wypróbujecie jakiś inny, pyszny przepis. Co nie zmienia faktu, że warto go upiec i odkrawać kolejne kwadraciki. :))

17 komentarzy:

ewelajna pisze...

Cześć Olive:)
Smakowicie wracasz i nawet słyszę jak idąc stukasz...:)

Majana pisze...

Mniam,ale wspaniałe to ciasto!:))
Oliwko, cieszę się,ze jesteś.

Pozdrowienia:)

Anna pisze...

W składzie krówki,a w przepisie nie napisałaś kiedy je dodać ;)

Angie pisze...

Ale z krówkami to musi być pycha!

Kaś pisze...

na samą myśl i chrupiąco-ciągnących krówkach się rozpływam :)

Maggie pisze...

Lubie twoje slowa. I twoje blondies tez moglabym polubic.

olkor pisze...

właśnie przez takie ciasta chce mi się płakać, że nie mam piekarnika :(

dream-about-muffins pisze...

Piekłam, piekłam, ale niestety nei dla siebie, ale udało mi się podkraść kawałek. Ciasto jest swietne, nie wpadłam na pomysł dodania jabłka. :)

A krówkek nie kroiłam, tylko pobawiłam się nimi rozciągając je w dłoniach, przez co ciągnęły się w cieście jak ser na pizzy. :)

Zapraszam do mnie i pozdrawiam :)

katie pisze...

Pięknie tu!
Pozdrawiam

Zaytoon pisze...

Ponownie - dziękuję Wam za miłe słowa, moi Drodzy!

Anno już poprawione, dziękuję, że zauważyłaś moje niedopatrzenie! Tak to jest, kiedy posty publikuje się o takiej porze. ;)

Pozdrawiam!

DaisyDukes pisze...

Blondie jeszcze nie dane mi było spróbować, więc dla samego poznania nowego smaku z chęcią bym spróbowała :) już samo oglądanie Twoich zdjęć jest pozytywnym doznaniem!

Sabienne pisze...

O rety! POWALAJĄCE CIACHO!

aga pisze...

ten dodatek krowek bardzo mi sie podoba i z checia siegne po kawaleczek:)

mania179 pisze...

Blondies z krówkami? Ja się na to piszę! :)

Jolanta szyndlarewicz pisze...

blondie jeszcze nie jadłam ....ale myślę, ze posmakowałoby mi:) świetnie wygląda:)

Olciaky vel Olcik pisze...

Nie piekłam jeszcze Blondies.
Kiedyś trzeba będzie zrobić ten pierwszy raz.

(:
Pozdrowienia, Oliwko

Anonimowy pisze...

Ciasto prezentuje się fenomenalnie! Do pełni szczęścia brakuje tylko filiżanki aromatycznej herbaty. Spróbuj dobrać smak herbaty do swojego przepisu i wystartować w konkursie dilmah. Wystarczy zamieścić swoją propozycję na stronie dniherbaty.pl.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...