NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

piątek, 23 grudnia 2011

Lekach, piernik na ostatnią chwilę i Wytłumaczenie.

Mija kolejny rok. Wizja zbliżającej się wielkimi krokami Nowej Daty wisi nieuchronnie nad powierzchnią codzienności. Migocąca ciepłym blaskiem choinka, chybotający się płomyk pachnącej wanilią świecy, nagłówki internetowych artykułów i wszechobecne podsumowania; wszystko dokoła mówi, że to Koniec. Czas podsumowań?

To już trzecie Boże Narodzenie i trzeci Sylwester, który spędzam z Wami, kochani. Po raz kolejny więc powiem, powtarzając się, że znaczycie dla mnie ogromnie wiele; Wasza obecność, która przejawia się w wizytach na blogu, kilku ciepłych słowach napisanych pod postem. Uśmiecham się do każdej literki, do każdego śladu, który wskazuje, że Jesteście. Niestety nie sposób nie zauważyć, iż w tym roku wszystko, jeżeli chodzi o mój wirtualny (choć zresztą nie tylko...) żywot było inne, niż wcześniej. Bardziej Nieobecne. Liczba postów publikowanych na blogu zmalała drastycznie. Zresztą i moja aktywność w kuchni zmalała boleśnie. Wypadłam z obiegu. Dlatego tym bardziej cieszę się, że mimo to Byliście, kiedy straciłam siłę i zapał do spisywania kolejnych myśli, publikowania kolejnych wpisów - choć moja pasja i radość z prowadzenia własnego kącika kulinarnego w internecie pozostały ogromnymi. 

W zeszłym roku pisałam o wszechogarniającej stagnacji, w tej z kolei okazało się, że w jednej chwili zorientowałam się, że wydarzenia biegną gdzieś obok, wyrzucając mnie na boczny tor, gdzie, co chwila w tym maratonie tracąc oddech, próbuję odnaleźć się na nowo. Szaleństwo. Nie stało się nic, a tak naprawdę wydarzyło się Wszystko. Uśmiech okazał się być utkanym ze szkła i powoli, po kawałeczku pękał, rozsypując się na miliony kawałków, a przy okazji raniąc dłonie próbujące pochwycić upadające odłamki. Krwawi. Iluzja. Miliony baniek mydlanych otaczających myśli, nie dopuszczających do świadomości realnego świata. Pyk! Jedna po drugiej znikają z pola widzenia. W płucach zaczyna brakować sił. 

Wierzę jednak, jako zaprzysiężona optymistka, że radość czai się gdzieś za rogiem. Że zawsze Złe przemienia się w Dobre. Że we wszechświecie panuje równowaga. Musi. Póki co mruga do mnie gdzieś zza chmur w niepewnych lśnieniach zimowego słońca. Zapowiada Wiosnę.

Słów o mnie więcej niż zwykle, ale jako Czytelnicy staliście się istotną częścią mojego życia, mojej codzienności, a ja przez cały zeszły rok czułam się tak winna, zaniedbując Was i całe moje blogowe sąsiedztwo. Winna Wam byłam, przynajmniej w mojej głowie, wytłumaczenie i prośbę o wybaczenie. 

Kochani, koniec grudnia to magiczny czas. Bez względu na indywidualne wierzenia niemalże każdy daje się ponieść tej niesamowitej atmosferze. 

Dlatego na Święta, na nadchodzący Rok, życzę Wam, abyście osiągnęli swoją wewnętrzną równowagę, żebyście odnaleźli radość i spełnienie w codziennym życiu. Żebyście pielęgnowali swoje pasje i nigdy nie poddawali się Szarości, nie dali się jej wciągnąć bez reszty. Żebyście nie mamili się iluzjami, ale też nigdy nie porzucali Nadziei. Bo radość czai się za rogiem. Czeka tylko, żebyście pochwycili ją w dłonie i wyczarowali z jej plastyczności kolejne zalążki Szczęścia.
Cudowności, moi Drodzy!

Lekach, żydowski piernik
/przepis z książeczki "Kuchnia żydowska" autorstwa Elizabeth Wolf-Cohen; z moimi zmianami


Składniki:
280 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1/4 łyżeczki mielonego imbiru
1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej

2 jaja
200 g cukru
125 ml oleju roślinnego
250 g dobrej jakości płynnego miodu 
2 łyżki rumu (brandy lub whisky)
125 ml mocnej czarnej kawy
starta skórka z 1 pomarańczy

70 g migdałów, posiekanych (lub ulubionych orzechów)
60 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
80 g daktyli, posiekanych
2 łyżki mąki, do obtoczenia

Piekarnik nagrzej do temperatury 180 st. C. Wyłóż papierem do pieczenia i wysmaruj tłuszczem dwie keksówki o wymiarach 23 x 13 cm. 

Przesiej mąkę z solą, spulchniaczami i przyprawami. Jaja  ubijaj z cukrem do uzyskania bladego koloru i kremowej konsystencji. Stopniowo dolewaj olej, następnie miód, rum i kawę, na koniec dodając skórkę otartą z pomarańczy. 

Do jajecznej masy dosypuj mąkę, wciąż miksując, by powstało gładkie ciasto. Połącz z obtoczonymi w mące bakaliami. Wymieszaj całość.

Piecz w nagrzanym piekarniku przez ok. 50 minut, do suchego patyczka.


Smacznego!

Lekach smakuje naprawdę świetnie. Wilgotne, aromatycznie miodowe ciasto o ciepłym zapachu cynamonu skrywa w sobie kawałeczki słodkich daktyli, chrupiących migdałów i kandyzowanej pomarańczowej skórki. Ma przepiękny, karmelowy kolor, który cieszy oczy. W dodatku nadaje się do jedzenia od razu po upieczeniu, toteż jest idealny dla osób, które z jakiegoś powodu nie uległy świątecznej gorączce i dopiero teraz planują pieczenie. Polecam! 

25 komentarzy:

nat. pisze...

Cudny piernik...! I Oliwko - naprawdę przecudny kwiatowy talerz :)

Tobie również życzę Pięknych Świąt!
:)

Dominika pisze...

Piernik wygląda niesamowicie!
Ja też życzę Wspaniałych Świąt i pozdrawiam cieplutko :)

Madzialena pisze...

Niesamowite życzenia, pięknie ujmujesz myśli w słowa, zdania, jestem oczarowana.
Wesołych świąt również dla Ciebie i Rodziny. Chwili wytchnienia w codziennej gonitwie ;)
Pozdrawiam

Majana pisze...

Rewelacyjny jest ten piernik. Robiłam go kiedyś.

Oliwko,zyczę Ci, by spełniły sie Twoje marzenia, byś była zadowolona, szczęśliwa, a Święta Bożego Narodzenia były takimi, jakich pragniesz.

Ściskam:*
Majana

Przypraw mnie pisze...

Oliwko, Lekach wygląda pięknie. Moja "dusza żydowska" jest usatysfakcjonowana. Sama robiłam ja na kolację żydowska dawno temu.
A co do życzeń - tak to już jest, że Życie nas zaskakuje i to jest w nim Piękne. Grunt to wciąż walczyć i wstawać. A czasem pozwolić sobie na odpuszczenie.
Pozdrawiam serdecznia
Anuszka

Kasia pisze...

Pieknie piszesz, z wielka przyjemnoscia czytalam kazde slowo, powoli i dokladnie. Ta notka jest jak kawalek mlecznej czekolady, ktory mozna dlugo i powoli rozpuszczac w ustach... celebrowalam czytanie :)

Wesolych Swiat - tak troche banalnie i prosto, ale w tych dwoch slowach zawarlam wszystko, o czym tylko chcialabym powiedziec :)))

Karmel-itka. pisze...

i znów taki piękny post. zawsze czytam Twoje teksty z zapartym tchem i ogromnym zaciekawieniem.
z dokładnością. uwielbiam te ciepłe, przyjemne ciągi słów.

rewelacyjny, rewelacyjny ten piernik!
muszę go kiedyś upiec.

ciepła rodzinnego.
spełnienia marzeń.
i wspaniałych chwil magicznych.

Bea pisze...

O tak, piernik z tego przepisu jest pyszny! Sliczne zdjecia Oliwko :)

Zyzce Ci radosnych i pogodnych Swiat oraz usmiechu na kazdy nadchodzacy dzien! Niech bedzie tak, jak sobie tego zyczysz :)

Pozdrawiam serdecznie!

wilczyca-Aga pisze...

bardzo ciekawy ten przepis i smakowite zdjęcie. Wesołych świąt , spokoju i spełnienia marzeń!

katie pisze...

Kochana, każdy przechodzi ciężkie chwile, dlatego wybaczamy nieobecność i cierpliwie czekamy na ciąg dalszy :)

kabamaiga pisze...

Wspaniałych Świąt Oliwko. No i żeby ten następny rok pozwolił odetchnąć i być mniej nieobecną :)

aga pisze...

ten piernik wyglada rewelacyjnie, wiec na pewno i tak tez smakuje. Juz sobie wyobrazam jaki jest aromatyczny i pyszny:)

********************************
Wesołych i Radosnych Świąt,
Wszystkiego dobrego i słodkiego,
Dla Ciebie i Twoich bliskich:)

Arvén pisze...

Kolejny rok będzie lepszy. Musi być. Nawet jeśli będziesz stąd znikać, musisz wiedzieć jedno - że zawsze będzie tu grono osób, które na Ciebie czeka i Twój powrót napełni ich radością ;)

Piękne zdjęcia, a lista składników przyprawia o zawrót głowy!

Kaś pisze...

ładna nazwa, boski wygląd - i nie wątpię, że smak również
Wesołych Świąt życzę! I trzymaj się ciepło

Gosia pisze...

Ciasto cudnie sie prezentuje i na pewno jest przepyszne :)

Tobie oraz Twoim najblizszym rowniez zycze zdrowych i magicznych Swiat :)

Pozdrawiam :)

abbra pisze...

Wesołych Świąt !!!

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Oliwko! Oby to wszystko prowadziło na drogę szczęścia w końcu...mimo wszystko!
Dobrych Świąt:*

Kuchareczka pisze...

Oliwko kochana, wesołych świąt! :)

mania179 pisze...

Wesołych Świąt :*

myniolinka pisze...

Rodzinnych Świąt dla całej Twojej Rodziny!!!

asieja pisze...

piernikowo i aromatycznie.. ze słowami Twoimi ciepłymi. słodkich świąt, Oliwko.

flusso pisze...

Piękne Ciasto! Pozdrawiam Świątecznie!

ewelajna pisze...

Oliwko, lekach wygląda wyśmienicie smakowicie:)
Ja dopieo teraz, bom powrócona... Tobie również tego wszystkiego, czego życzysz swoim bywalcom, bo zazwyczaj tak jest, że tego samego pragniemy.. Niech to Boże Narodzenie właśnie to wszystko przyniesie i Tobie...:). Dobrego Nowego Roku, Olive! Pozdrawiam !

Evitaa pisze...

Na kolejny rok życzę Ci uśmiechu. Niech nawet wtedy, gdy zaczyna pękać, znajdzie się ktoś, kto złapie kawałeczki i na nowo je sklei. Życzę Ci nadziei, wiary we własne siły, miłości.
I wszystkiego pysznego :)

Szarlotek pisze...

Świat to jedna wielka równoważnia, więc zawsze jest nadzieja ,że za rogiem jest to co najlepsze, tylko dla nas i na specjalną okazję.Ciągle nabieramy dystansu i pokory do siebie, świata..... Jeszcze raz wszystkiego dobrego a ciasto wygląda bardzo apetycznie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...