NA POCZĄTEK - O oliwce słów kilka

Moje zdjęcie
Cynamon i oliwka to moja historia. Moje życie zamknięte pośród garści myśli i przepisów, które ukazują mój kulinarny rozwój i podróż przez życie z kuchnią w tle. W to, co robię, staram się wkładać mnóstwo emocji; kiedy gotuję, angażuję się w to całkowicie i mogę powiedzieć, że cała reszta świata się nie liczy. Zapominam się w ważeniu składników, ubijaniu białek i zagniataniu ciasta drożdżowego. Daję się unieść kojącemu ciepłu piekarnika i zapachowi domowego chleba na zakwasie, który wyszedł spod moich dłoni. A dlaczego to wszystko? Bo kocham to, co robię. Kocham eksperymentować, kocham podążać za sprawdzonymi recepturami i - przede wszystkim - uwielbiam smakować jedzenie.

czwartek, 8 grudnia 2011

Muffinki czekoladowo-bananowe i Strużką, Kroplami...

Skaleczenie
Lepka czerwień
strużką
kroplami


Jeszcze Żyję


Gdzieś na skraju świadomości
pomiędzy wierszami


Rozpływam w kroplach
grudniowego deszczu


Śnię
marzenia


Muffinki czekoladowo-bananowe 
/przepis Nigelli Lawson z książki "Kuchnia. Przepisy z serca domu."




Składniki:
3 bardzo dojrzałe lub przejrzałe banany
125ml oleju roślinnego
2 jajka
100g jasnego cukru trzcinowego
225g mąki pszennej
3 łyżki kakao najlepszej jakości, przesiane
1 łyżeczka sody oczyszczonej





Piekarnik rozgrzej do 200 st. C i wyłóż blaszkę do muffinek papierowymi foremkami. 


Rozgnieć banany widelcem lub w mikserze. Nadal rozgniatając i miksując, dodaj olej, a następnie jajka i cukier. Wymieszaj mąkę, kakao i sodę oczyszczoną. Dodaj suche składniki, lekko ucierając, do bananów i reszty. 


Przełóż masę do przygotowanych foremek. [Ja całość posypałam dodatkowo kruszonką.] Piecz w nagrzanym piekarniku przez 15-20 minut, aż muffinki przyrumienią się i wyrosną. Odstaw w formie, by nieco przestygły, a potem przełóż na metalową kratkę do całkowitego wystudzenia.




Smacznego!


Muffinki są wilgotne i cudownie mięciutkie. Banan nie gra w nich pierwszych skrzypiec, jest raczej tłem dla czekoladowego aromatu, który cudownie roztacza się nad każdą babeczką. Czarny miąższ ciasta otuliłam skorupką z fantastycznie maślanej kruszonki. Całość nie jest zbyt słodka, dlatego jeśli komuś brakowałoby czekoladowości lub słodyczy, może posmarować każdą połówkę dodatkowo kremem czekoladowym. Albo po prostu dosypać nieco cukru do ciasta. Pycha! 

16 komentarzy:

Russkaya pisze...

Wyglądają jak małe słodkie bułeczki :)
Pozdrawiam cieplutko bo za oknem śnieg...brrr... :)

Przypraw mnie pisze...

Robiłam są pyszne. A wiersz podobny do "ORH+" z nowej płyty Comy.
POzdrawiam
Ania

Majana pisze...

Piękne są te muffiny, czekoladowo-bananowe - przepyszne Oliwko.
Pozdrowienia:)

slyvvia pisze...

One są po prostu znakomite. Koniecznie muszę upiec coś bananowego ;)

Aurora pisze...

Cudny kolor, boska konsystencja, no i ta zaskakująca kruszonka - dla prawdziwej czekoladoholiczki - RAJ !!! :D

Toczka pisze...

Uuuu, soczyście czekoladowe muffiny :] Taką jedną można zaspokoić potrzebę słodkości na cały dzień :D Na leniwy poranek z nogami zarzuconymi na pufę i kubkiem kakao w ręku, w towarzystwie jakieś przyjemnej disneyowskiej bajeczki ^^

Maggie pisze...

Muffiny piekne. Trzymaja przy zyciu.

Jolanta Szyndlarewicz pisze...

I piekłąm je i jadłam ...są po prostu boskie ...a Ty z tą kruszonką miałaś świetny pomysł:)

Anonimowy pisze...

Marta pisze;
muffinki w piekarniku,pięknie rosną,a jak pachną.....Oliwko,w rewanżu podaję Ci adres bloga,gdzie znalazłam przepis na pyszna chałkę do jesiennej herbatki i fajne zdjęcia pozdrawiam

Douma pisze...

Jak zwykle niesamowicie smakowicie to wygląda, mniam :)

pear pisze...

mniam mniam. koniecznie wypróbuję!

aga pisze...

polaczenie bananow i czekolady batdzo lubie, a jeszcze w babeczkach to wprost uwielbiam:)

mnemonique pisze...

wyglądają tak niesamowicie, że przełykam ślinke raz po raz. Wilgotne, bogate i wyobrażam sobie już ten ich smak.

Pozdrawiam słonecznie (u mnie dziś słonko :) )
Monika
www.bentopopolsku.blogspot.com

Monisia pisze...

Lubię śnić,marzyć też i lubię czekoladowe przyjemności;)
bardzo podoba mi się 1 zdjęcie.
pozdrawiam M,

Anonimowy pisze...

Widzę, że Ty także lubisz Nigellę :))))

buruuberii pisze...

Genialnie wyglada polaczenie kruszonki i ciemnego ciasta, kiedys o czyms podobnym myslalam i nigdy nie zrealizowalam, teraz jak zrobie to z mysla o Tobie... :* Zay!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...